skipbeatopowiadania.jun.pl Strona Główna

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Statystyki RejestracjaZaloguj Album Download

Image and video hosting by TinyPic
Znalezionych wyników: 826
skipbeatopowiadania.jun.pl Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Sen się spełnił
AskaSuzume

Odpowiedzi: 187
Wyświetleń: 14218

PostForum: Opowiadania SB   Wysłany: 2014-11-10, 23:17   Temat: Sen się spełnił
Moi kochani, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie... ;/ przepraszam, że była taka przerwa, ale chyba niestety na kolejny rozdział znowu będzie trzeba czekać... buuu nie mam ostatnio na nic czasu ;(

miłego czytania

Rozdział 17

Gdy weszła do klasy, od razu skierowała się na swoje miejsce. Nie zauważyła, że koledzy, którzy już byli w środku (nie, żeby była ich wielka ilość), patrzyli za nią zszokowani. Nie, nie miała brudnej bluzki, krótszej spódnicy, czy rogów na głowie. Mogami Kyoko, znana z wręcz nadmiernego przestrzegania regulaminu, usiadła w ławce i otworzyła telefon! (a ona ma telefon w ogóle?) A żeby tego było mało, po przeczytaniu smsa zaczęła się uroczo uśmiechać (woooow, ona nawet jest śliczna!) i szybko odpisała. Czekając na odpowiedź, niecierpliwie stukała w blat biurka prawie nie zauważając, że nauczyciel wszedł do klasy.
Po sprawdzeniu obecności nauczyciel zamknął dziennik, westchnął i powiedział – takie wiadomości rozchodzą się najszybciej, ale poinformować was muszę. Jako że jesteście w trzeciej klasie i powoli kończy się rok szkolny, to za dwa miesiące czeka was bal. Koszt... – Kyoko dalej nie słuchała zaskoczona. Bal? W sensie na zakończenie szkoły? Uśmiechnęła się miękko. Ale fajnie. Zaczęła ponownie słuchać – oczywiście obowiązuje strój wieczorowy. Przyprowadzenie partnera bądź partnerki obowiązkowe.
Tym razem zamarła. Obowiązkowe?!! Kami, co ja zrobię?? Jakby w odpowiedzi na jej pytanie, dostała smsa od Rena. Zerknęła na telefon z uśmiechem. Odpisała mu szybko i starała się wrócić do słuchania nauczyciela.
Natsu, wewnątrz Kyoko westchnęła ciężko. Jeszcze dużo rzeczy muszę cię nauczyć.
***
Gdy wybiła druga godzina, Kyoko zebrała swoje rzeczy i ruszyła do szatni. Powoli zbliżała się do swojej szafki, nie zwracając za bardzo uwagi na coraz większy szum jaki się tworzył. Jednak gdy skręciła we właściwą alejkę zamarła, tak jak większość osób się tam znajdujących. Oparty o szafki stał Sho. I nawet się nie krył z tym, że to on. W typowych ciuchach muzyka visual kei, stał sobie swobodnie i przeglądał coś w telefonie. Kyoko wycofała się z jego widoku i oparła się o ścianę. Co on tu robi?! Krzyknęła w myślach znowu chce mnie prześladować? Co mam zrobić?!
- możesz udawać, że nie znasz go tak dobrze
- czyli?
- graj.

Odetchnęła głęboko i przymknęła oczy. Pomysł był dobry. W końcu zagrała w jego dwóch teledyskach, więc znała go. Ale nie za dobrze, więc nie mogła się spufalać. Musiała być uprzejma i pozytywnie zaskoczona jego widokiem. Odetchnęła jeszcze raz, otworzyła oczy i ruszyła do swojej szafki.
Wyszła zza zakrętu, akurat wtedy, gdy Sho podniósł głowę. Schował telefon i skrzyżował ręce – jesteś wreszcie. Ile można czekać
- oh, Fuwa-san. Dzień dobry – podeszła do szafki, otworzyła ją i zmieniła buty. Sho prychnął
- jaki ‘Fuwa-san’, Kyoko? Nie ściemniaj. Musimy pogadać – popatrzyła na niego zaskoczona
- czyżby coś się stało z ostatnim teledyskiem? Trzeba zrobić jakąś powtórkę?
Popatrzył na nią ogłupiały – o czym ty... przestań udawać.
- przepraszam, Fuwa-san, ale jeśli nie chodzi o pracę, to niestety nie mam czasu. Spieszę się na plan zdjęciowy – chciała go wyminąć, ale zagrodził jej droge
- cholera, Kyoko. Nigdzie nie pójdziesz, dopóki nie pogadamy – szmer wokół nich zrobił się trochę intensywniejszy. Kątem oka widziała jak zbiera się wokół nich mały tłum. Musiała stąd zniknąć. Westchnęła
- o czym?
- kim był tamten gościu?
Popatrzyła na niego nie rozumiejąc – chodzi ci o Kuona? – zirytowała się – nie powinno cię to interesować – mruknęła cicho, a dość głośno powiedziała – na prawdę?! - odwróciła się do ludzi z błyskiem w oku – Fuwa-san rozdaje autografy!! – krzyknęła na co od razu zrobił się szum, bo każdy próbował znaleźć kawałek papieru. Kilka osób powtórzyło jej słowa i nagle zrobił się tłok.
Popatrzyła na Sho z uśmieszkiem – a teraz zostaw mnie w spokoju – powiedziała cicho i ruszyła do wyjścia
- Kyoko wracaj! – krzyknął, ale już zdążyła wtopić się w tłum. Szybkim krokiem wyszła ze szkoły i odetchnęła głęboko. Jednak nie cieszyła się długo, bo przed samą bramą, oparty o samochód stał Ren. Kyoko jęknęła w duchu. Czy oni nie mają świadomości tego, że są znani?!!
Westchnęła i ruszyła w jego kierunku. Widziała, że się uśmiechał, ale zauważyła też pewne napięcie na jego twarzy – cześć – powiedział, gdy podeszła
- cześć – mimo wszystko się uśmiechnęła – nie mogłeś zaczekać w samochodzie?
Pokiwał głową – nie, chciałem... – nie dokończył, bo popatrzył nad Kyoko, a jego oczy się zwęziły – co on tu robi? – prawie warknął, a ona nie musiała się odwracać, żeby wiedzieć o kogo mu chodzi
- Fuwa-san – podkreśliła, a Ren podniósł brew – przyszedł o czymś pogadać, ale niestety nie mam czasu, bo spieszę się na plan.
- rozumiem – mruknął i otworzył jej drzwi – poczekaj w samochodzie
- Ren...
- nie martw się. Nic mu nie zrobie – uśmiechnął się czule, a ona wsiadła nie do końca przekonana. Zamknął jej drzwi i odwrócił się do Sho, który właśnie podszedł.
- muszę z nią pogadać. Odsuń się – powiedział bez żadnego wstępu. Ren skrzyżował ramiona, ale uśmiechnął się dżentelmeńsko
- spieszymy się, Fuwa-san
- mało mnie to obchodzi, Tsuruga. A w ogóle od kiedy robisz za jej kierowcę?
Uśmiech Rena sie powiększył i podszedł do Sho na tyle blisko, żeby tylko on usłyszał – od kiedy jest moją dziewczyną – jego uśmiech zniknął i warknął groźnie – zbliż się do niej, a nie ręczę za siebie, Fuwa.
Odsunął się od spetryfikowanego piosenkarza, wsiadł do samochodu i ruszył. Kyoko obserwowała go uważnie.
- co mu powiedziałeś?
- żeby się odczepił od mojej dziewczyny – Kyoko momentalnie zrobiła się czerwona i schowała twarz w dłonie. Ren na nią zerknął i uśmiechnął na jej reakcję – przecież nie skłamałem
- nie, ale... muszę się do tego przyzwyczaić – mruknęła, próbując jakoś zapanować nad rumieńcem.
- postaram się ci tego nie utrudniać, chociaż... – wziął jej dłoń w swoją rękę i splótł ich palce. Kyoko czekała na to, żeby dokończył, ale cisza się przedłużała
- chociaż? – spytała w końcu. Ren westchnął. Nie chciał tego mówić, ale przecież byli razem. Musi się przyzwyczaić, że nie musi się kryć ze wszystkimi myślami
- chociaż, jak zobaczyłem Fuwę, to miałem ochotę pokazać mu, że jesteś moja. Wtedy bym się nie martwił o to, że znowu będzie cię męczył
- co chciałeś zrobić? – spytała drążąc temat. Była ciekawa, a przy okazji by mogła się dowiedzieć jak się pozbyć Sho.
Stanęli na czerwonym, a Ren zamiast odpowiedzieć słownie, zdecydował się na prezentację. Nachylił się nad nią i pocałował ją. Był to długi i bardzo czuły pocałunek. Kyoko, jak to Kyoko. Na początku zamarła, ale po chwili magia jego ust, zaczęła działać i przyłożyła dłoń do jego karku oddając pocałunek. Mruknął w jej usta i przejechał językiem po jej dolnej wardze, na co sapnęła, a on wślizgnął się lekko dalej. Kyoko ścisnęła mocniej jego włosy z tyłu głowy, ale dopiero długi dźwięk klaksonu, przywołał Rena do porządku.
Wrócił na swoje miejsce i ruszył ze świateł z uśmiechem na twarzy. Po chwili zerknął na Kyoko.
- za dużo? – spytał skręcając na praking. Kyoko spaliła cegłę i tak jakby skurczyła się w sobie
- nie wiem – mruknęła – ale chyba nie – schowała twarz w dłoniach zawstydzona
- to się cieszę
Wysiadł i podszedł do dziewczyny, która już stała przed samochodem. Niech ona się tak nie rumieni, bo zaraz wywołam skandal. Pomyślał, ale uśmiechnął się do niej ciepło – o której kończysz? – spytał
- um... dzisiaj późno, bo mamy nocną scenę do nakręcenia
- przyjechać po ciebie?
W pierwszym odruchu, chciała powiedzieć „nie”. Ale przypomniała sobie o czymś
- jakbyś mógł... trochę się boję wracać sama...
Przytulił ją lekko – i tak bym przyjechał. Nigdy bym nie pozwolił, żebyś wracała sama po nocy. Jeszcze mi cię jakiś wilk porwie.
Popatrzyła na niego zmieszana – jaki wilk?
Zaśmiał się – no właśnie. Nawet nie wiesz – pochylił się i pocałował ją w czoło – leć, żebyś się nie spóźniła. I żeby mój wilk nie rozbudził się bardziej.
- dobrze. Do zobaczenia
***
Gdy wchodziła do budynku, czarne oczy schowały się za róg i zwęziły się niebezpiecznie
- nie posłuchałaś mnie, Mogami Kyoko. Drugiej szansy nie będzie. Czeka cię za to kara
***
Trzy dni później, Kyoko znowu wracała późno. Nagranie się przedłużyło z powodu kłopotów technicznych. Pierwszej nocy bez problemu nagrali scenę, gdy Maiko wraca z przyjaciółką z imprezy i idąc chodnikiem, lekko pijane, wpadając na ciało mężczyzny. Scena kończyła się w momencie ich wspólnego krzyku.
Następnie miała krótką scenkę, jak stoi przy radiowozie i składa pierwsze zeznania i rozmawia chwilę z detektywami. Nagrali też część sceny w domu, jednak w trakcie wynikły problemy. A, że przez dwa ostatnie dni od rana do nocy kręciła ostatnie ujęcia Natsu, dopiero dzisiaj mogła zjawić się na planie.
Przyjechała sama, ale odwiezie ją ponownie Ren. Za pierwszym razem wywołał lekką sensację na planie, gdy pojawił się nie wiadomo skąd i po co. Jednak kiedy Kijima podszedł do niego i zaczęli rozmawiać w przerwie, tłum się rozszedł i rzucano im tylko ukradkowe spojrzenia. Nie od dziś było wiadomo, że panowie się znają. Gdy podeszła do nich Kyoko, również nie spotkało się to z wielkim zdziwieniem. Praktycznie cały showbiznes wiedział, że jest kouhaiem Tsurugi. A że w trójkę grali w Dark Moon, to normalne, że chcieli sobie pogadać.
Jednak szok nadszedł, gdy Kyoko zaczęła swoją tyradę na temat jedzenia. Po chwili szok przemienił się w lekkie śmiechy. Ona z rękoma na biodrach, w bojowej postaci i wzrokiem karcącej matki, on z niewinnym uśmiechem na twarzy, ale skruszony. Ale to ich różnica wzrostu tworzyła największy komizm sytuacji.
Dzisiaj niestety Ren nie mógł przyjechać szybciej i Kyoko czekała na niego na przystanku. Scenę aresztowania Czarnej Wdowy kręcono na osiedlu w prawdziwym domu. Teraz siedziała na ławce i wsłuchiwała się w ciszę. Miała nadzieję, że Ren się pospieszy, bo czuła się trochę niepewnie. W trakcie kręcenia nocnych scen nie działo się nic nadzwyczajnego, ale Kyoko miała wrażenie, że ta psychofanka nie odpuściła. W każdym razie tak jej podpowiadał „zmysł Natsu”. Obok niej przejechał kolejny samochód na co westchnęła.
***
Stojąca za drzewem postać obserwowała przystanek i co chwila patrzyła na zegarek. Gdzie oni byli?! Z każdą mijającą minutą jej szanse malały! Mieli być w pobliżu!! Zmrużyła oczy i zacisnęła pięści. Wyciągnęła telefon i zazgrzytała zębami. Jeśli zaraz się nie pojawią, to... Usłyszała kolejny samochód, więc wychyliła się zza drzewa i zobaczyła jak Mogami wsiada do srebrnego auta.
Syknęła zła i uderzyła pięścią w korę. Znowu mi uciekła! Muszę się w końcu sama porządnie za to wziąć!!
***
- wybacz, że musiałaś czekać. W centrum był wypadek i musiałem jechać dookoła
- ojej! Co się stało? – spytała przejęta, a Ren się uśmiechnął
- nic wielkiego. Tylko stłuczka, ale ulica była nieprzejezdna. Jak się czujesz?
Popatrzyła na niego i uśmiechnęła się – dobrze. Cieszę się, że udało nam się to dzisiaj skończyć. Pojutrze mam jeszcze wpaść do studia na jakąś powtórkę, ale tak to koniec. Trochę szkoda. Fajnie mi się pracowało z tym zespołem. Maiko-chan i Kishi-san są wspaniałe. No i Kijima-san był bardzo miły. Wiesz, że dzisiaj też się mnie spytał, czy mnie nie podwieźć?
Ren mocniej ścisnął kierownicę – i co mu powiedziałaś?
- że po mnie przyjeżdżasz, więc to bez sensu, a z resztą tylko bym namieszała, więc zdecydowałam, żeby nie zmieniać planów – odparła szczerze, a Ren westchnął – co? – spytała
- nic takiego. To co? Jutro Natsu?
Pokręciła głową – nie, nie. Natsu mam w przyszłym tygodniu, ale to też już będzie koniec. Będę za nią tęsknić. Czy to nie dziwne? Była postacią, którą nikt by nie nazwał miłą, a czuje się tak jakbym kogoś traciła
Hi, hi nie martw się. Jestem ci jeszcze potrzebna. Nie uwolnisz się ode mnie tak łatwo. Zachichotała Natsu wewnątrz niej
- myślę, że nie. To była dość długa rola. Grałaś ją prawie tak samo długo, co Mio. Nie dziwie się, że się z nią związałaś. Jeśli to ci pomoże, to ja czasami tęsknię za byciem Cainem. Częściej niż czasami, ale to zachowam dla siebie.
- tak? Hm... w sumie masz rację. Za Setsu też tęsknię. Ale chyba jest tak jak mówisz. Gdy się długo gra jakąś postać, to potem trudno się z nią pożegnać. No, ale wracając do twojego pytania. Jutro mam pierwszą próbę śpiewu. Jestem taka zdenerwowana! Mam nadzieję, że Yoshiko-san nie stwierdzi, że się nie nadaję. Wiesz, że będzie grała La Carlottę? Będzie też odpowiedzialna za przygotowanie wszystkich solistów. Podziwiam ją. Ma takie odpowiedzialne zadanie... a wiesz, że nadal nie wiadomo kto będzie grał Upiora? Na szczęście rola hrabiego ma już swojego aktora. Jakiś Nashimoru Yuki będzie go grał. Nazwiska nie kojarzę, ale Sawara-san powiedział, że to znany idol, grający już wcześniej w serialu, więc trochę na aktorstwie się zna... Ren? Wszystko dobrze?
Spytała zaniepokojona, bo ten nagle zbladł.
Nashimoru będzie grał hrabiego?!
- em... Kyoko... masz na myśli Nashimoru Yukiego, piosenkarza?
- y... chyba tak. Sawara-san mówił, że jest sławny. Czemu pytasz?
Westchnął ciężko – pracowałem z nim kiedyś w jednej z kampanii MRandy.
- nie lubisz go? – spytała, widząc że wyraża się o piosenkarzu dość dziwnie. Nie była to wrogość, czy dezaprobata. Nie potrafiła tego określić. Jej duszki też były skonfundowane, bo niby czuły Władcę Demonów, ale nie był na tyle silny, żeby mogły się z tego radować
- nie to, że go nie lubię. Bardzo profesjonalnie podchodzi do pracy i dobrze się z nim pracuje. Ale... jest dziwny
- dziwny? – Kyoko była bardzo zaskoczona słysząc takie określenie. Musiał być na prawdę charakterystyczny, skoro Ren tak na niego reagował – dziwny? – powtórzyła – w jaki sposób?
Popatrzył na nią kątem oka. Wybacz, sama musisz się o tym przekonać. – po prostu. Nie potrafię tego określić.
Kyoko się zamyśliła, a Ren chcąc zmienić temat spytał – to kiedy zaczynasz kręcić „Upiora”?
- za trzy tygodnie. Znaczy się, Christine za trzy tygodnie ma się pojawić na planie, bo zdjęcia w sumie już się zaczęły
- już? Tak bez konferencji prasowej? To duży projekt. Powinno być o nim głośno
- tak, wiem, ale przez to, że nie ma upiora, to nie można jej zwołać. Przecież to jeden z trzech głównych bohaterów. A teraz kręcą retrospekcje, więc nie jestem potrzebna na planie.
Dojechali do Darumy. Ren wyłączył silnik i odwrócił się trochę do dziewczyny – pewno niedługo wszystko się wyjaśni
Kiwnęła głową – na pewno. Bez upiora, film nie będzie miał sensu
Uśmiechnęli się do siebie – no to... dobranoc – złapała za klamkę, ale Ren ją powstrzymał
- odprowadzę cię
- nie musisz. Jest późno
- ale chcę – wysiadł z samochodu i okrążył go, dołączając do Kyoko, która też już wysiadła. Uparciuch. Pomyślał, ale uśmiechnął się miękko i wziął ją za rękę – pójdziemy jutro na lunch?
- um... nie wiem dokładnie ile będzie trwać próba, więc trudno mi określić, o której będę miała czas. Zadzwonię jak będę coś wiedziała, dobrze?
- dobrze. Będę czekać – doszli do drzwi i popatrzyli na siebie
- to dobranoc po raz drugi – zaśmiała się, a Ren pocałował ją w policzek. Gdy wrócił do swojego poziomu zauważył, że jej policzki były lekko zróżowione
- dobranoc – powiedział, a ona uciekła do środka. Ren westchnął ciężko
Nashimoru?? Kręcenie tego filmu będzie bardzo ciekawe...
  Temat: sama prawda
AskaSuzume

Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 2062

PostForum: Gry    Wysłany: 2014-11-10, 23:05   Temat: sama prawda
uwielbiam *.*


masz bałagan w pokoju?
  Temat: "Wierszyki"
AskaSuzume

Odpowiedzi: 175
Wyświetleń: 27067

PostForum: Opowiadania z naszej własnej wyobraźni ;D   Wysłany: 2014-10-21, 21:50   Temat: "Wierszyki"
hehe może xD 'bogini' kiedy ja to ostatni raz słyszałam!!! Sesi poprawiłaś mi humorek :) :**
  Temat: SPOILER 217
AskaSuzume

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 709

PostForum: Spojlery    Wysłany: 2014-10-21, 21:40   Temat: SPOILER 217
Yeah... no to macie. Sorki za błędy logiczne i nie tylko. Mam nadzieję, że zczaicie o co kaman.

miłego czytania

Kyoko jest zaskoczona tym, że matka się skontaktowała... wchodzi Okami i pyta czy wszystko w porządku (reakcja na krzyk Kyoko). Kyoko mówi, że tak i przeprasza za kłopot, ale gość ją zakoczył i nie potrafiła zareagować inaczej. Sho prosi o dokładkę. Kyoko zabiera mu miskę i mówi, że mu starczy. Okami jednak daje mu dokładkę, bo ten stwierdza, że jedzenie jest pyszne. Coś tam gadają o jedzeniu (sorki, ale to głupota). Gdy Okami wychodzi, myśli, że to musi być jakiś znajomy Kyoko. Poznaje go z plakatu w pokoju dziewczyny.

Gdy drzwi się zamykają za Okami, Kyoko mówi Sho żeby sobie poszedł. Że ten pokój jest dla VIPów, na co Sho ‘kogo to obchodzi’. Mówi, że Okami się go spytała czy jest głodny, on stwierdził, że nie, ale zaprowadziła go tutaj. Kyoko mówi, że mógłby się zachowywać, a nie wchodzić niezapowiedzianym do czyjegoś domu i jeść jak gość. Sho mówi, że zachował się, bo Okami go poczęstowała, a z resztą Kyoko bardzo dobrze wie, że jedzenie jest tu bardzo dobre. Kyoko wspomina jak wracała szczęśliwa do ich apartamentu z czymś dobrym dla Sho. Gdy on je, dziewczyna myśli, że przez niego bierze ją na wspominki. Stwierdza też, że nie chce, żeby Sho tu jadł, ale z drugiej strony jedzenie nie może się zmarnować. Sho wraca do tematu i wspomina o paszporcie. Kyoko pyta czy ONA się z nim skontaktowała. Sho odpowiada, że nie i że skontaktowała się z jego rodziną. Że powiedziała ‘wiem, gdzie jest to dziecko, więc się nie martwcie’. Gdy Sho uciekł z Kyoko, jego rodzice od razu poinformowali o tym Saneę, dlatego wiedziała, gdzie szukać.

Kyoko mówi, że pewnie powiedzieli coś w stylu ‘wybacz, że nasz głupi syn zabrał Kyoko jako służącą’, bo są bardzo inteligentni i od razu domyślili się prawdy. Sho przyznaje jej rację i mówi, że jego rodzice wiedzieli, że nie zmusił Kyoko do wyjazdu. I że przez to, że zabrał dziewczynę, jego rodzice przepraszali Saneę non stop. Kyoko się wkurza, że w ten sposób Sho wyraża się o innych. Sho mówi, że prawdopodobnie Sanea przez cały czas płaciła jego rodzicom za to, żeby Kyoko mogła u nich mieszkać. I że dostał telefon od rodziców, którzy powiedzieli ‘że Kyoko mieszka tam i tam i to jego obowiązek sprawdzić jak sobie radzi’. Powiedzieli też, że są bardzo zajęci przez hanami sezon, ale za kilka dni przyjadą i zabiorą Kyoko z powrotem do Kyoto ze względu na ich ‘obowiązek’ zajmowania się ją. To Kyoko zaskakuje. Zastanawia się czy matka kazała zrobić to rodzicom Sho. Jednak stwierdza, że to niemożliwe. Sho pyta czy Kyoko widziała Saneę.

Kyoko patrzy na niego zakłopotana, więc doprecyzuje czy widziała ją gdy załatwiała papiery do paszportu. Kyoko mrocznie mówi, że nie i że się z tego cieszy. Sho sie wkurza i pyta czy bije do ich sytuacji. Kyoko zagryza wargę i pyta, że gdyby się z nią spotkała, to czy wykorzystywałaby jego rodziców do kazania mu sprawdzenia tego jak Kyoko sobie radzi. Sho przyznaje jej rację. Coś tam się kłócą o poświęceniu. Że Sho musiał się poświęcić i tu przyjść, a on na to, że to nie poświęcenie tylko jego obowiązek. Kyoko myśli o tym i stwierdza, że dla jej matki niemożliwym by było spotkać sie z nią, nawet jak mieszka w Tokyo. Sho myśli o sytuacji Kyoko z matką, dochodzi do podobnych wniosków i PRZEPRASZA (!!!) Kyoko. Ta na niego patrzy zaskoczona i pyta, czy on właśnie powiedział obrzydliwe dla niego słowo i to na dodatek do niej. Mówi mu, żeby się tak nie zachowywał, bo jeszcze coś złego się stanie. Że ma zostać taki jaki był – ze swoim rozbujałym ego.

Sho wkurzony mówi, że ładnie się odwdzięcza za czyjąś uprzejmość. Kyoko coś mamrota pod nosem na co Sho na nią krzyczy, że nie ma prawa tak do niego mówić i że marnuje swoim zachowaniem jego dobre intencje. Kyoko mówi, że on się o nią nie martwił, tylko wykonywał rozkaz rodziców. Sho jest w szoku i jego ego się trochę kruszy. Kyoko sprząta ze stołu i mówi, że to normalne że jest zdołowana po spotkaniu z tą osobą. I że nie będzie przy nim płakać, bo to jest bez sensu. Sho zły w myślach przyznaje jej rację. Kyoko stwierdza, że to bardzo dziwne, że on się martwi tym, że jego rodzice przyjadą po to, żeby zabrać ją do Kyoto, kiedy sam tego chciał (żeby wróciła do domu). Sho przyznaje, że bardziej mu chodziło o to, żeby się nie zakochała w Renie. Sho zszokowany patrzy na Kyoko, która zamarła po jego słowach. Wstaje i pyta czy to możliwe... że jest idiotką, która się w nim zakochała. Kyoko w myślach wariuje, że zapomniała o tej wymuszonej obietnicy, ale odpowiada Sho, żeby nie był idiotą i że ona się tak łatwo nie zakochuje, a z resztą to niemożliwe.

Gdy stoi z tacą i stara sie utrzymać neutralny wyraz twarzy, wewnątrz wariuje o to, żeby Sho sie nie zorientował co do jej uczuć względem Rena. Martwi się o pieczątkę, którą Ren zrobił na jej ręce, czy jest widoczna, ale przypomina sobie, że nie ma tam jego imienia. Kyoko myśli o tym, żeby wykorzystała swoje aktorskie umiejętności. Mówi, że ma swój cel, żeby stać się aktorką nr 1. Z tego powodu musi udowodnić, sobie i innym, że mogą być z jej dumni. ‘taka głupota jak miłość, nie zajmuje moich myśli, nawet przez moment nie zajęła mojego serca’. Sho wstaje i mówi, żeby mu coś obiecała. Że nie ważne co jego rodzice powiedzą, żeby nie myślała o niepotrzebnych rzeczach. ‘kroczysz ścieżką na którą się zdecydowałaś wejść’. Po wyjściu Sho Kyoko stoi zatopiona w myślach. Okami się jej pyta czy ktoś odebrał Sho. Kyoko mówi że tak i przeprasza za tak późne odwiedziny. Chwila ciszy. Okami się pyta Kyoko, czy coś się stało. Ta jest niezdecydowana, czy chce powiedzieć. Kyoko przypomina sobie o tym jak Sho spytał o jej matkę po czym przeprosił. Stwierdza, że to niemożliwe, żeby się o nia martwił... ale może jednak, bo przecież przyszedł.

Sho w samochodzie wspomina ich rozmowę, zachowanie Kyoko na temat matki i stwierdza, że z nią będzie wszystko dobrze. Kyoko wraca do pokoju i otwiera portfel z Cornem. Wyciąga go i mówi mu, że ma dla niego prezent. Otwiera małą paczuszkę i kładzie Corna na piasku mówiąc, że to gwiezdny piasek. Mówi, że znalazła go na plaży wyspy na której kręcili film i że wpadła na ten pomysł po spotkaniu jego wcześniejszego właściciela. Dotyka kamienia i stwierdza, że jednak mogła go ze sobą wziąć (nie wzięła Corna, bo bała się, że go zgubi).

Kyoko wspomina to jak była mniejsza. Padało, a ona była w lesie i płakała trzymając Corna. Nagle trzaska rękoma w stół i przypomina sobie, że musi się rozpakować i iść spać, bo jutro od rana kręci Box R. Gdy otwiera torbę, jej wzrok pada na zapiski Chiori. Jej duszki wychodzą i kuszą, żeby sie pośpieszyła i przeczytała notatnik. Kyoko mamrocze pod nosem, że zajrzy tam przed pójściem spać. Na następny dzień, Kyoko jest bardzo nie wyspana i wypompowana. Jej demonki nie pozwoliły jej iść spać, dopóki nie przeczyta całości notatek. Idąc na plan myśli, że Amamiya jest bardzo zła. Wtedy zauważa, że ekipa serialu jest poruszona i zastanawia się czy z ‘nią’ wszystko w porządku. Kyoko zastanawia się o kogo chodzi i pyta o to. Mówią jej, że jeszcze nic nie wiedzą, ale reżyser pojechał prosto do szpitala jak się dowiedział o ‘jej’ stanie. Kyoko zmartwiona pyta o kogo chodzi. Dowiaduje się, że Chiori miała poważny wypadek i została zabrana do szpitala.
  Temat: o kim mowa
AskaSuzume

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 1006

PostForum: Gry    Wysłany: 2014-10-21, 13:45   Temat: o kim mowa
o matko... ja nigdy nie byłam dobra w tworzeniu zgadywanek... no dobra...


Uwielbia swoją szkołę i chodzi do niej z tonfami
  Temat: Scenariusz romansu
AskaSuzume

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 2368

PostForum: Opowiadania SB   Wysłany: 2014-10-21, 13:28   Temat: Scenariusz romansu
Tak! Tak! Tak! Ja chcę! Ja chcę!! <wyrywa się jak do odpowiedzi> Czy ciąg dalszy, czy coś nowego!! JA CHCĘ!!! :D Dess pisz, pisz :)
  Temat: X czy Y?
AskaSuzume

Odpowiedzi: 452
Wyświetleń: 7942

PostForum: Gry    Wysłany: 2014-10-20, 22:15   Temat: X czy Y?
PÓŹNO WSTAĆ!!!!! najlepiej koło 16 xD


słuchać muzyki na słuchawkach, czy na cały dom?
  Temat: One-Shoty czyli takie tam moje wymysły XD
AskaSuzume

Odpowiedzi: 35
Wyświetleń: 2065

PostForum: Opowiadania SB   Wysłany: 2014-10-20, 22:13   Temat: One-Shoty czyli takie tam moje wymysły XD
A ja tak xD baaaaaardzo poważnie zastanawiam się nad tym jak możne to pociągnąć...i w sumie już wiem, ale nie mam kiedy napisać xD
  Temat: SPOILER 217
AskaSuzume

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 709

PostForum: Spojlery    Wysłany: 2014-10-20, 22:13   Temat: SPOILER 217
OOOOOO... no szok... na jutro powinnam się wyrobić z przetłumaczeniem na pl. Na szczęście mam czas, a nie tak jak przy poprzednich dwóch rozdziałach ;/
  Temat: o kim mowa
AskaSuzume

Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 1006

PostForum: Gry    Wysłany: 2014-10-20, 22:11   Temat: o kim mowa
Ryuuk (czy jak go się tam pisze) z Death Note?
  Temat: "Wierszyki"
AskaSuzume

Odpowiedzi: 175
Wyświetleń: 27067

PostForum: Opowiadania z naszej własnej wyobraźni ;D   Wysłany: 2014-10-20, 22:08   Temat: "Wierszyki"
Oooo kochana, jak ja Cię dobrze znam xD hehe trzymam kciuki, żeby wena jednak wzięła się za ten pomysł :) ma baaaaardzo duży potencjał :D
  Temat: X czy Y?
AskaSuzume

Odpowiedzi: 452
Wyświetleń: 7942

PostForum: Gry    Wysłany: 2014-10-18, 18:23   Temat: X czy Y?
kurde, lubie oba... ale chyba bardziej komedia :)


bardziej seksi waszym zdaniem: Natsu, czy Setsu?
  Temat: Sen się spełnił
AskaSuzume

Odpowiedzi: 187
Wyświetleń: 14218

PostForum: Opowiadania SB   Wysłany: 2014-10-18, 18:22   Temat: Sen się spełnił
Pańcia - drażni?? oj, ona tak na żarty xD hehe wszyscy się cieszą z tego że są razem jupiiii <fala meksykańska> XD

Jess - no cóż... to jest Kyoko... nic na to nie poradzimy... ehhh


kolejny rozdzialik po weekendzie :)
  Temat: Rosier
AskaSuzume

Odpowiedzi: 52
Wyświetleń: 2404

PostForum: Opowiadania SB   Wysłany: 2014-10-18, 18:19   Temat: Rosier
Jaaaa... też chcę takiego Rosiera!!! tylko... hm... ten Diabeł o którym pisał, to Kuon, prawda?? Ukazał go w takim świetle, że normalnie mnie ciary przeszły brrr.... no ale z drugiej strony... 'Mroczny Kuon' jest na prawdę straszny. No nic. Jestem ciekawa co Rosierowi odpowie Kyoko...
  Temat: SPOILER 217
AskaSuzume

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 709

PostForum: Spojlery    Wysłany: 2014-10-18, 18:13   Temat: SPOILER 217
buahahaha, AnoEto dołączony gif mnie rozwalił xD ale racja, racja!! Niech w końcu Kyoko będzie górą, a Sho niech ucieka z podwiniętym ogonem :P
 
Strona 1 z 56
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme created by Forum Komputerowe