skipbeatopowiadania.jun.pl Strona Główna

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Statystyki RejestracjaZaloguj Album Download

Image and video hosting by TinyPic

Poprzedni temat «» Następny temat
Ślub
Autor Wiadomość
Akatamaryna 


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Lut 2014
Posty: 875
Skąd: Płock
Poziom: 26
HP: 65/1637
 4%
MP: 781/781
 100%
EXP: 36/78
 46%
Wysłany: 2014-10-07, 18:42   Ślub  

Jadąc wczoraj do Łodzi (4 godziny...), w pewnym momencie zapatrzyłam się w przestrzeń. I wymyśliłam opo HoriKashi. Tamto skończyłam, pobrechtałam się trochę z własnych żartów, próbowałam poczytać logikę, po czym zamyśliłam się raz jeszcze. I znów wymyśliłam fabułę do opka. Oto to-to! ^^

Miłego czytania! ^^




Hori stał przed ołtarzem i, powiedzmy sobie szczerze, denerwował się niesamowicie. Cóż się dziwić? W końcu pierwszy raz w życiu Masayuki się żenił!
Co i rusz zerkał na drzwi kaplicy, gdzie za kilka minut miała się zjawić jego ukochana.
Poczuł jak Nozaki klepie go pocieszająco po ramieniu.
Przybycie Umetarou - popularnego mangaki na ślub jednego z bardziej znanych scenografów w Japonii, wywołało niemałe poruszenie. Mężczyźni mimo tego, że studiowali na dwóch różnych uczelniach, nadal utrzymywali kontakt.
Nagle dzwony rozdzwoniły się i dało się słyszeć przejmującą Arię na strunie G. Znak, że Panna Młoda idzie.
Hori wyprostował się i westchnął, szczęśliwy.
Drzwi kaplicy stanęły otworem. Blask, który wlał się do pomieszczenia sprawił, że Hori musiał przymknąć oczy.
A po chwili wszyscy zgromadzeni usłyszeli Dźwięk.
Nie, właściwie był to jazgot.
Do kaplicy wkroczyła Kashima, ubrana w kremowy garnitur i jasne buty. Na plecach zawieszony miała bęben, a nad nim - dwa talerze. Całość uruchamiała mechanizmem zainstalowanym pod łokciem. W ręku trzymała gitarę, a przy ustach - z prawej strony małą trąbkę, z lewej - organki.
Hori stał jak sparaliżowany, obserwując idącą ku niemu Kashimę.
Ta jednak nieprzerwanie i niestrudzenie, z uśmiechem na ustach wydawała wręcz nieludzkie dźwięki.
Mikoshiba, który wpadł za nią do kaplicy, popatrzył tylko na wszystkich bezradnie, rozłożył ręce i usunął się w cień, nie chcąc zwracać na siebie uwagi.
- Kashima! - Hori jakby otrząsnął się z szoku. Zbiegł z podwyższenia na którym stał i z wściekłością podszedł do kobiety. - Co ty do cholery robisz?!
- Hori-chan-senpai! - wyglądała na bardzo szczęśliwą, w przeciwieństwie do Masayukiego. - Bo wiesz, przypomniało mi się coś! Jak byłam w drugiej klasie to Chiyo-chan zapytała mnie czego ja właściwie od ciebie chcę! A ja - szczebiotała wesoło - powiedziałam, że marzę o tym, żeby być zaproszona na twoje wesele i żebym mogła coś tam zagrać! No i jestem! - uśmiechnęła się.
Hori za wszelką cenę starał się nie wybuchnąć, chociaż żyłka na jego czole pulsowała niebezpiecznie. Zacisnął tylko pięści.
- I... że niby... czujesz się zaproszona na moje wesele? - zapytał cicho.
Klepnęła go w ramię. - W sumie zaproszenia nie dostałam... - zamyśliła się. - No ale zawsze o tym marzyłam!
- Kashima... - głos Horiego drżał. - Idź... sobie... stąd... - wyglądał, jakby chciał jej coś zrobić.
Zrobiła smutną minę. - Jesteś niegrzeczny, senpai! - zrobiła niezadowoloną minę i odwróciła się na pięcie. - Skoro mój prezent ślubny ci się nie podoba, to nie - prychnęła. - Idę to z siebie zdjąć! - majestatycznym krokiem wyszła z kaplicy.
Hori odetchnął głęboko i wrócił na pozycję startową. Mężczyzna a trudem powstrzymywał się od tego, by nie schować twarzy w dłoniach.
- To było... niespodziewane - mruknął Nozaki, notując coś w małym zeszycie. Hori spojrzał na niego zrezygnowany i pokręcił głową.
- Nie wyjdę stąd żywy - szepnął.
- Cierpliwości. Pamiętam jak Chiyo spóźniła się na nasz ślub, bo Seo zatrzasnęła ją w toalecie - Nozaki westchnął i uśmiechnął się do swoich wspomnień.
- Boję się teraz co z moją Panną Młodą może się stać - skrzyżował ręce.
- Będzie dobrze.
Nagle drzwi otworzy się ponownie. Zgromadzeni w kaplicy ludzie spojrzeli w tamtym kierunku. Z chóru popłynęła pieśń, wykonywana przez Yuzuki. Siedzący w ławce na końcu Wakamatsu, odchylił się niebezpiecznie do tyłu. Zasnął.
U progu kaplicy stała piękna, promieniująca szczęściem Panna Młoda.
Hori westchnął tylko, już uspokojony i poprawił kapy marynarki. Jej widok zawsze go rozczulał.
- No widzisz? - mruknął Nozaki. - Niepotrzebnie sobie humor psułeś.
Masayuki kiwnął głową, z rozanieleniem parząc na swoją ukochaną. Kobieta szła wolnym, majestatycznym krokiem w jego stronę. Biała sukna szeleściła w rytm jej kroków, a welon, za którym chowała twarz ukrywał jej szczęśliwe oblicze.
Hori czuł się niesamowicie szczęśliwy. Ta, którą kochał, zostawała dziś jego żoną.
Zaśmiał się cicho, sam do siebie. Nozaki zerknął na niego kątem oka.
- Złość na Kashimę już ci przeszła? - zapytał cicho.
Hori machnął lekceważąco ręką. Głupie żarty Kashimy są... głupie, pomyślał.
Teraz liczyła się tylko Panna Młoda.
Kobieta zatrzymała się tuż przed nim. Masayuki skłonił się lekko i ujął podaną mu dłoń. Panna Młoda zachichotała i spojrzała na niego oczami pełnymi miłości.
Mężczyzna uwielbiał te spojrzenie.
Razem podeszli do ołtarza.
- Od dziś możesz do mnie mówić "Hori-chan" - powiedziała z uśmiechem.
Uniósł brew. - Doprawdy? - zaśmiał się cicho. - A może ja wolę nazywać cię po imieniu?
- Więc zacznij się już powoli przyzwyczajać. Przecież już nigdy nie nazwiesz mnie...
- Yuu, Skarbie, mówiłaś coś? - zapytał szeptem.
Wzruszona, pokręciła tylko głową i mimochodem otarła łzy, które napłynęły jej do oczu.
_________________
- Nie zgrywaj idioty. To poważna sprawa - powiedziała Arzella,
- Poważna - kąciki ust maga drgnęły. - A ja mam ją tak głęboko w rzyci - dodał z westchnieniem smutku Jora.
 
     
REKLAMA 
Junior Grouchy Smurf

Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 924
Poziom: 0
HP: 0/0
 0%
MP: 0/0
 0%
EXP: 0/0
 100%
Wysłany: 2014-10-08, 07:10     

 
     
Sesiva 
Junior Grouchy Smurf


Wiek: 31
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 924
Skąd: Poznań
Poziom: 27
HP: 71/1795
 4%
MP: 857/857
 100%
EXP: 7/83
 8%
Wysłany: 2014-10-08, 07:10     

4h i takie opko? JA TEŻ TAK CHCE! a nie ze od miesiecy walcze o coś dłuższego niz 2 linijki ;.;

wracając do opka.

<lubie to> :D (tak bardzo komentarz xDD)
_________________
W morzu dusz
nic nie jest rzeczywiste...
 
     
zamek1989 
Vice Administrator- ^^-Pancia


Wiek: 30
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 1366
Skąd: Z nieba XD
Poziom: 31
HP: 152/2536
 6%
MP: 1211/1211
 100%
EXP: 86/104
 82%
Wysłany: 2014-10-12, 10:44     

JA JESZCZE TEGO NI SKOMENTOWALAM WSTYD!!! jaaa jakie to było słodziachne :) jaaaa noi Kashima odwaliła numer hahahhaXD nie to było świetne czekam na więcejXD
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik: 


 
 
 
 
 
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme created by Forum Komputerowe