skipbeatopowiadania.jun.pl Strona Główna

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Statystyki RejestracjaZaloguj Album Download

Image and video hosting by TinyPic

Poprzedni temat «» Następny temat
Ostatnie zlecenie
Autor Wiadomość
Hitori 


Dołączyła: 04 Maj 2014
Posty: 259
Skąd: z Fantazji o/Wrocław
Poziom: 15
HP: 4/488
 1%
MP: 233/233
 100%
EXP: 2/35
 5%
Wysłany: 2014-12-28, 16:40   Ostatnie zlecenie

Zapowiedź oneshota, który niestety ze względu na chroniczny brak czasu zostanie podzielony na kilka krótkich części.

Mam nadzieję że przypadnie wam do gustu i sam pomysł, i postać głównego bohatera :-)



Sirel zerknął na swój nowy przydział.
Ostatnie zlecenie. Jeśli mu się teraz powiedzie, to awans na kierownika ma zapewniony. I wtedy wreszcie sam będzie dzielił i rządził. Koniec z lataniem po całym mieście i odwalaniem brudnej roboty. Koniec użerania się z głupiutkimi małolatami i ich jeszcze głupszymi sympatiami.
Przejrzał pobieżnie otrzymane od przełożonego akta. Samo zdjęcie wystarczyło, by wywołać w nim mieszane uczucia. Z jednej strony cieszył się, że czeka go prawdopodobnie kolejne banalnie proste zadanie. Z drugiej żałował, że nawet na koniec tego etapu jego kariery nie będzie mu dane się wykazać w jakimś ciekawszym wyzwaniu.
No, ale nie miał co narzekać. Nie do niego należał wybór. Przynajmniej jeszcze nie. Właśnie po to, aby to zmienić, tak ciężko pracował przez ostatnie dwa lata, pnąc się w górę, windując skuteczność zleceń do niebotycznych rozmiarów, osiągając w kilkukrotnie krótszym czasie to, co innym zajmowało dekadę i zostając najlepszym z najlepszych. I już wkrótce spełni swoje zamiary.
Uśmiechnął się na tę myśl, ponownie taksując wzrokiem swój obecny cel. Młoda, niewysoka dziewczyna we wściekle różowym kostiumie, zupełnie niepasującym do jej krótkich, kasztanowych włosów i rumianych policzków. W jej złocistobrązowych oczach dostrzegł błysk radości życia i... czegoś jeszcze, ale nie potrafił w tym momencie stwierdzić, co to było. Następnie sprawdził podstawowe dane: jej wiek, adres, zainteresowania, informacje na temat rodziny, jaki jest jej stan zdrowia i czym się zajmuje. Parsknął, czytając ostatnią rubrykę. “Mogami Kyoko. Licealistka, początkująca aktorka”. Czyż mogło być coś łatwiejszego?
Od lat niezmiennie w statystykach dotyczących obszarów z największą liczbą wykonanych parowań na trzech czołowych pozycjach królują: liceum, showbiznes i korporacja. A właśnie miał przed sobą przedstawicielkę dwóch z owych dziedzin jednocześnie. Przez myśl przemknęło mu, że ten przydział to musi być jakiś żart, lecz szybko uświadomił sobie, że przecież jego szef nie ma za grosz poczucia humoru. A więc naprawdę w ostatnim zleceniu przed awansem czekał go zaledwie spacerek. Bo jak inaczej można nazwać “misję” polegającą na znalezieniu obiektu westchnień młodej, trzpiotliwej aktoreczce. Ten typ zakochuje się z łatwością porównywalną do rozwiązywania sudoku 2x2. Aż dziw, że potrzebna tu była jakakolwiek interwencja kupidyna.
_________________
Kimi wa hitori janai...
 
     
REKLAMA 

Dołączyła: 20 Wrz 2014
Posty: 31
Poziom: 0
HP: 0/0
 0%
MP: 0/0
 0%
EXP: 0/0
 100%
Wysłany: 2014-12-28, 16:52   

 
     
Obszarpaniec^^ 


Wiek: 20
Dołączyła: 20 Wrz 2014
Posty: 31
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 4/11
 36%
Wysłany: 2014-12-28, 16:52   

Zapowiada się ciekawie :D Nie mogę się już doczekać dalszego rozwoju akcji.

Raczej wątpię, by takie zlecenie byłoby "zaledwie spacerkiem". Sirel chyba nie wie na co się porwał.
W sumie intrygująca z niego postać. Ciekawe czy jest prawdziwym kupidynem, takim "amorkiem" z bajek, czy tak po prostu nazywają się ludzie z jego fachu... 8-)
Czekam na więcej :mrgreen:
_________________
"Kujon z niej taki jak z koziej dupy trąba..."
 
     
Seiti1008 


Dołączyła: 25 Kwi 2014
Posty: 658
Skąd: Łódź
Poziom: 23
HP: 49/1225
 4%
MP: 585/585
 100%
EXP: 25/65
 38%
Wysłany: 2014-12-28, 20:17   

Jak mi brakowało stylu Hitori. Cudownie się czyta nawet te kilkadziesiąt zdań.

Bardzo ciekawy początek. Będę czekała na więcej i mam nadzieję, że jak zajrzę tutaj następnym razem to będzie ciąg dalszy. ;)
_________________
Nie jestem doskonała, ale wybaczam to sobie. XD
 
     
jessyxx
Bezwstydnie zawstydza ludzi ;D


Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 903
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 64/78
 82%
Wysłany: 2014-12-29, 13:09   

i co więcej nie ma?
a ja się rozkręciłam
będę czekała niecierpliwie
 
     
Dahilia 


Wiek: 22
Dołączyła: 06 Sie 2013
Posty: 1792
Skąd: Świebodzin
Poziom: 35
HP: 348/3484
 10%
MP: 1663/1663
 100%
EXP: 56/130
 43%
Wysłany: 2014-12-30, 13:00   

Bardzo fajny pomysł ; p. Jestem bardzo zainteresowana tym. I będę z niecierpliwością wyczekiwać pierwszego rozdziału ; p
 
     
Sesiva 
Junior Grouchy Smurf


Wiek: 30
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 923
Skąd: Poznań
Poziom: 27
HP: 89/1795
 5%
MP: 857/857
 100%
EXP: 6/83
 7%
Wysłany: 2015-01-03, 05:27   

hihihi czekam na dalszą częśc :D
_________________
W morzu dusz
nic nie jest rzeczywiste...
 
     
zamek1989 
Vice Administrator- ^^-Pancia


Wiek: 29
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 1366
Skąd: Z nieba XD
Poziom: 31
HP: 202/2536
 8%
MP: 1211/1211
 100%
EXP: 86/104
 82%
Wysłany: 2015-01-06, 11:53   

ooooooo super się zapowiada nie mogę się doczekac dalszej części XD Cos czuje że będzie się działo XD
_________________

 
     
Hitori 


Dołączyła: 04 Maj 2014
Posty: 259
Skąd: z Fantazji o/Wrocław
Poziom: 15
HP: 4/488
 1%
MP: 233/233
 100%
EXP: 2/35
 5%
Wysłany: 2015-06-24, 00:52   

Po przeczytaniu danych dotyczących Mogami Sirel sięgnął po skrócony wykaz potencjalnych kandydatów na jej miłość (i kandydatek - wszak firma stawiała na nowoczesność i tolerancję) wraz z podstawowymi informacjami na temat ich znajomości. Po chwili zastanowienia postawił na Fuwę Sho, popularnego piosenkarza, do którego wzdychało pół Japonii, a który, jak się okazuje, do niedawna był bliskim przyjacielem i pierwszą sympatią Kyoko. Idealny materiał...
"Stara miłość nie rdzewieje" - powtórzył branżową maksymę i juz sekundę później miał ułożony plan działania.

Sho był znużony. Trasa koncertowa dobiegała powoli końca. Jeszcze tylko dwa występy. Ostatni oczywiście miał być w Tokio, ale wcześniej zaplanowano recital na drugim krańcu kraju. Podróż przedłużała się ze względu na jakieś problemy z samochodem, więc podirytowany i zniecierpliwiony muzyk spoglądał teraz z tylnego siedzenia na uwijającą się przy aucie ekipę. Rozejrzał się za czymkolwiek, co pomogłoby mu jakoś zabić czas oczekiwania. Jego uwagę przykuło czasopismo wystające z torby Shoko. Nawet nie tyle sama gazeta, co zdjęcie błyszczące z okładki. Wyszedł na nim jak zwykle świetnie.
Uśmiechnął się zadowolony i sięgnął po magazyn, aby przejrzeć resztę fotografii, które miały uzupełniać artykuł reklamowany na pierwszej stronie. To była udana sesja i doskonale spełniła swoje zadanie wypromowania trasy. Wywiad nie był szczególnie oryginalny - wszystkie pytania i odpowiedzi na nie zostały wcześniej starannie opracowane, by nic nie zaskoczyło piosenkarza. Nie zamierzał tego po raz kolejny czytać, więc spojrzał, co było na kolejnych stronach gazety. Nie interesowały go porady dla nastolatek, jak się modnie ubierać ani najnowsze diety, ani ranking najbardziej popularnych modeli telefonów komórkowych. Musiał być naprawdę wyjątkowo znudzony, że w akcie desperacji zaczął robić psychotest umieszczony na ostatniej stronie tuż nad horoskopem. "Twoja druga połówka" - tytuł idiotyczny, ale przyciągający uwagę. Pytania wydały się Sho równie głupie, lecz mimo wszystko zastanowił się, jak by na nie odpowiedział...

- Co z tobą? Masz jakąś dziwną minę. - Shoko patrzyła na niego podejrzliwie.
- Nic. Nie wiem, o co ci chodzi - odrzekł, nie kryjąc irytacji. Nie śmiał jednak wyjawić menedżerce prawdziwego powodu swojego zdenerwowania. To przez ten kretyński psychotest zdał sobie sprawę z rzeczy, o którą nigdy wcześniej sam siebie nie podejrzewał. I to go totalnie wyprowadziło z równowagi. Będzie musiał przemyśleć sprawę i coś postanowić, lecz zdecydował, że odłoży to do czasu powrotu do Tokio.
- Możemy wreszcie jechać dalej?!

Kyoko uważnie czytała każdą stronę otrzymanego od scenarzystki tabloidu, przygotowując się do roli początkującej dziennikarki. Zwykle nie miała czasu na śledzenie nowinek prasowych, więc teraz musiała się podwójnie przyłożyć do powierzonego jej zadania. Przeciągnęła się, ziewając. Był już niemal środek nocy, ale chciała skończyć, zanim położy się spać - zostały jej tylko dwie strony. Najpierw psychotest, mający wspomóc czytelników niepewnych swoich uczuć i jasno wskazać im, kto jest dla nich stworzony. Spojrzała na instrukcję. Przy każdym pytaniu należało podać imię osoby przeciwnej płci i oczywiście spoza rodziny, która najlepiej odpowiadała danym kryteriom. A pytania były typu: "o kim wiesz najwięcej?", "czyje słabości znasz lepiej od swoich?", "kto sprawił, że się zmieniłaś/łeś?", "czy byłaś/eś w stanie podporządkować komuś swoje życie?", "kto jest osobą, z którą zawsze spędzałaś/eś najwięcej czasu?", "kto zawsze zajmował Twoje myśli?", "czy czyjeś marzenia były ważniejsze od Twoich?", "kto był dla Ciebie motywacją, by ruszyć do przodu?", "z kim kojarzy Ci się słowo 'pocałunek'?"...


Sirel z zadowoleniem obserwował wynik swojego działania. Patrzył jak Kyoko zdumiona szeroko otwiera oczy, jak coś głęboko przemyśliwuje, analizuje, jak jej twarz pokrywa wyraz zaskoczenia, a zaraz potem oświecenia, gdy w końcu zdaje sobie sprawę, jak wiele znaczy dla niej Sho, jak uśmiecha się błogo, a jej wzrok przenika iskra determinacji. Amor pokiwał głową pewien swego. Oczywiście nie wiedział, co w tej chwili kłębiło się w głowie Kyoko, ale zaledwie parę godzin wcześniej widział identyczną reakcję u pewnego piosenkarza i był pewien, że jego plan już wkrótce przyniesie skutki.
Uważał swoje zagranie za niebywale sprytne - podsunąć obojgu młodym ludziom pytania, które dobitnie uświadomią im, że są sobie przeznaczeni oraz że powinni do siebie wrócić i ponownie połączyć swoje losy. Ułożenie odpowiednich pytań nie stanowiło problemu. Przy pierwszym zestawie posiłkował się danymi otrzymanymi od researcherów, a przy drugim jedynie dokonał małej inwersji i poodwracał "czyje znasz słabości" na "kto zna Twoje słabości", "dla kogo zmieniłaś/eś swoje życie" na "kto zmienił dla Ciebie swoje życie" itp. Genialne w swej prostocie - stwierdził z dumą i odhaczył na liście pierwszy etap planu jako zakończony pozytywnie. Czas zacząć przygotowania do ciągu dalszego.
Kolejne fazy strategii Sirela skupiały się głównie wokół Sho - amor stwierdził bowiem, że przede wszystkim to jego musi przekonać do Kyoko, a jeśli to mu się uda i idol zechce związać się ze swoją długoletnią przyjaciółką, to ona wróci do niego jak na skrzydłach. Która dzisiejsza dziewczyna mogłaby się oprzeć pokusie zdobycia współczesnego księcia? Oczywiście uprzednio zadbał o to, by codziennie jej oczom ukazywało się jego "królewskie" oblicze. Kyoko co rusz widywała w telewizji, w gazetach czy na billboardach przystojnego Sho, uroczego Sho, utalentowanego Sho, pożądanego Sho, romantycznego Sho, uwielbianego Sho. Ba, nawet jakimś cudem udało się spreparować zdjęcie przedstawiające Sho troskliwego. Pomimo że dziewczyna od lat znała Fuwę i z pewnością zdawała sobie sprawę z jego złych stron i wszelkich braków, to po czymś takim, niczym po praniu mózgu, musiał jej się jawić jako ideał bez wad. Fakt, że szczerzyła się przy każdym spojrzeniu na blond czuprynę muzyka, tylko to potwierdzał.

Sho obrócił głowę w stronę, z której nadbiegł hałas. Dwa stoliki dalej siedziało małżeństwo z dzieckiem. Rodzice bezskutecznie próbowali uspokoić rozwydrzonego synka. Nie pomagała prośba ni groźba, więc ostatecznie posunęli się do przekupstwa, dając mu jakiś smakołyk, który natychmiast spełnił swoje zadanie i zatkał buźkę dzieciaka. Piosenkarz z rozrzewnieniem spojrzał na kolorowe opakowanie puddingu w ręku pałaszującego zawartość szkraba. "Starzejesz się, chłopie" - pomyślał, łapiąc się na takiej sentymentalnej reakcji. Prawdą było, że tęsknił za tym smakiem, ale nie powinien dać tego po sobie poznać. Jego upodobania kulinarne miały pozostać tajemnicą. Nie tylko tej drobnej przekąski mu ostatnio brakowało. Dawno nie jadł prawdziwego domowego posiłku. Zazwyczaj po prostu wystarcza mu zapewniany przy organizacji występów catering oraz okazjonalne wypady do restauracji. Lecz taki układ powoli zaczyna mu doskwierać.
"Opanuj się! Co z tobą?" - zganił się, tłumacząc swoje myśli przedłużającym się czekaniem. Do czego to doszło, że gwiazda na kogoś czeka?! Spojrzał na zegarek z postanowieniem, że jeśli w ciągu trzech minut nikt się nie pojawi, to wychodzi. Wtem do lokalu wpadł zdyszany nastolatek i z szerokim uśmiechem podszedł do Sho. Przeprosił za spóźnienie i przedstawił się jak należy, chociaż jego ton nie zdradzał cienia żalu. Sho z niedowierzaniem pokręcił głową. Kogo oni tu przysłali! Nawet jeśli ten wywiad był umówiony naprędce, to naprawdę nie dysponowali jakimś bardziej doświadczonym dziennikarzem? Ten tutaj nie pozbył się jeszcze śladów po trądziku. Gołym okiem widać, że to świeżak i choć aż tryskał energią i zapałem, to przecież nie nadawał się do przeprowadzenia rozmowy z takim popularnym idolem. Ten wywiad zapowiadał się co najmniej niestandardowo, a już na pewno nieprofesjonalnie. Pierwsze pytanie reportera nie tylko potwierdziło te przypuszczenia, ale też przekroczyło najgorsze obawy Fuwy...
- Żeby było jasne, Shotaro... - zaakcentował ostatnie słowo, po czym uraczył piosenkarza diabelskim uśmieszkiem. - Wiem to i owo, więc podarujmy sobie zwyczajowe "rytuały" i przejdźmy od razu do poważnych pytań. Nie próbuj kręcić ani owijać w bawełnę i opowiedz grzecznie naszym czytelnikom o swojej, że się tak wyrażę, dziewczynie. Wiesz, kogo mam na myśli...


Rozkoszna czerwień na policzkach Sho zabiegała wręcz, by ją uwiecznić. Sirel musiał jednak liczyć wyłącznie na swoją pamięć, ciesząc się widokiem zdziwionego i zakłopotanego chłopaka. Kupidyn nie raz w swojej pracy natykał się na podobne osobniki i dobrze wiedział, że jeśli chodziło o jakiekolwiek wyższe uczucia, ten typ wymagał postawienia pod ścianą i przyciśnięcia. Niektórzy z współpracowników Sirela zapewne uznaliby jego metody za nieodpowiednie czy niemoralne, ale on uwielbiał działać w ten sposób. Wystarczyła niewielka manipulacja i wywiad z idolem przekształcił się w przesłuchanie podejrzanego.
W zasadzie było już po robocie. Na finał została jeszcze tylko konfrontacja podmiotów zlecenia. Zwykle to była sposobność do wykazania się inwencją, ale teraz nawet kalendarz zdawał się wspierać strategię Sirela. Zbliżające się święto O-bon stanowiło doskonałą okazję do spotkania obojga twarzą w twarz. To miał być swoisty powrót do przeszłości. Sirel poczynił starania, by zarówno Kyoko jak i Sho pojawili się w tym dniu w rodzinnym Kioto. Nie było łatwo, zwłaszcza z Sho, ale drobna sugestia, że wpłynie to na jego popularność, okazała się nadzwyczaj skutecznym bodźcem. Pozostawało teraz jedynie czekać na ten dzień, który przypieczętuje sukces amora.

W końcu nadeszła upragniona połowa sierpnia. Wpadną sobie w ramiona za trzy, dwa, jeden...
_________________
Kimi wa hitori janai...
 
     
Sesiva 
Junior Grouchy Smurf


Wiek: 30
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 923
Skąd: Poznań
Poziom: 27
HP: 89/1795
 5%
MP: 857/857
 100%
EXP: 6/83
 7%
Wysłany: 2015-06-24, 04:45   

mogli by wpaść w swoje ramiona ;D ale wiadomo to nie ta bajka xDD
_________________
W morzu dusz
nic nie jest rzeczywiste...
 
     
Seiti1008 


Dołączyła: 25 Kwi 2014
Posty: 658
Skąd: Łódź
Poziom: 23
HP: 49/1225
 4%
MP: 585/585
 100%
EXP: 25/65
 38%
Wysłany: 2015-06-24, 10:00   

Nie, nie, nie! Jak wpadną w swe ramiona i się nie pozabijają, to nasyłam na nich Józia!

Miło, że wróciłaś, to teraz "Jeszcze tylko raz". Ploszę. :->
_________________
Nie jestem doskonała, ale wybaczam to sobie. XD
 
     
Dahilia 


Wiek: 22
Dołączyła: 06 Sie 2013
Posty: 1792
Skąd: Świebodzin
Poziom: 35
HP: 348/3484
 10%
MP: 1663/1663
 100%
EXP: 56/130
 43%
Wysłany: 2015-06-24, 12:07   

Kupidyn źle wybrał to najpierw ją powinien hmm okiełznać? Jeśli chodzi o miłość. ; p
 
     
Sarabi 


Dołączyła: 07 Mar 2014
Posty: 339
Poziom: 17
HP: 12/630
 2%
MP: 301/301
 100%
EXP: 8/41
 19%
Wysłany: 2015-06-24, 19:10   

Hmmm... Mam nadzieję, że to nie koniec i może jednak to Renowi wpada w ramiona, albo chociaż Kyoko biegnie z nożem w ręce ? ^^ Żartuje, świetne opowiadanko, tylko czuje jakby niedosyt przez ten ucięty wątek ich "uświadamiania" o tej ich miłości.
_________________
http://g.arenamody.pl/pub...ame=pl&id=42632
 
     
Hitori 


Dołączyła: 04 Maj 2014
Posty: 259
Skąd: z Fantazji o/Wrocław
Poziom: 15
HP: 4/488
 1%
MP: 233/233
 100%
EXP: 2/35
 5%
Wysłany: 2015-06-24, 20:20   

No nie dogodzisz... ;-)
Parę akapitów o "wpadaniu w ramiona" będzie pewnie jutro. Chcę się jeszcze odrobinę podelektować tym fragmentem :-> Który z bohaterów będzie wówczas najbardziej uświadomiony, to się okaże.


Pierwsze śliwki robaczywki. Sporo czasu upłynęło i koncepcja opo trochę mi się zmieniła, więc wybaczcie, że tekst jest niedopracowany. Stwierdziłam jednak, że lepsze to niż nic.


Seiti, twoje życzenie jest dla mnie rozkazem. Rozdzialik "Jeszcze tylko raz" jest na ukończeniu.
_________________
Kimi wa hitori janai...
 
     
Sarabi 


Dołączyła: 07 Mar 2014
Posty: 339
Poziom: 17
HP: 12/630
 2%
MP: 301/301
 100%
EXP: 8/41
 19%
Wysłany: 2015-06-24, 20:22   

To jak będzie jeszcze jeden to wycofuje swoje słowa o niedosycie ^^ Czekam niecierpliwie ;*
_________________
http://g.arenamody.pl/pub...ame=pl&id=42632
 
     
jessyxx
Bezwstydnie zawstydza ludzi ;D


Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 903
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 64/78
 82%
Wysłany: 2015-06-24, 22:27   

długo kazałaś nam czekać na nowy rozdział
ale chyba było warto..

tylko dlaczego tak mało Rena? wręcz brak ;p
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme created by Forum Komputerowe

| | Darmowe fora | Reklama