skipbeatopowiadania.jun.pl Strona Główna

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Statystyki RejestracjaZaloguj Album Download

Image and video hosting by TinyPic

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Destrix
2014-03-19, 23:49
Take the lead
Autor Wiadomość
AskaSuzume 


Wiek: 28
Dołączyła: 17 Gru 2013
Posty: 826
Skąd: Bruksela
Poziom: 25
HP: 74/1490
 5%
MP: 711/711
 100%
EXP: 60/73
 82%
Wysłany: 2014-01-21, 19:38   Take the lead

Więc. Mówiłam, teraz robię. To pierwszy rozdział opowiadania, którego oryginał znajdziecie tutaj: https://www.fanfiction.ne...1/Take-the-Lead
W sumie jest 25 rozdziałów. Mam nadzieję, że uda mi się średnio raz na tydzień wrzucić jeden. Może częściej, zobaczę jak będę wyglądać z czasem. Wszelkie uwagi dotyczące tłumaczenia mile widziane. Wybaczcie za literówki
Powinno Wam się spodobać. Miłego czytania :D





Rozdział 1
Znowu razem

Dzisiaj dla Kyoko był bardzo szczególny dzień. Aktualnie siedziała w L.A. Hearts i czekała na najważniejszą osobą w swoim życiu, Moko-san. Kanae sama zadzwoniła do dziewczyny, mówiąc, że chce się spotkać. To był pierwszy raz i Kyoko była bardzo chętna aby zobaczyć się ze swoją najlepszą przyjaciółką.
Podekscytowana tym faktem była 40 minut wcześniej, jednak nie przeszkadzało jej to. Zamówiła jakąś przekąskę na głęboko smażonym tofu i rozmyślała. Może chciała iść na zakupy? A może chciała się poradzić w jakiejś sprawie.
Kanae weszła do kawiarni, szukając swojej przyjaciółki i w momencie gdy ją dostrzegła, wielki uśmiech zagościł na jej twarzy
‘Kyoko!’ krzyknęła przez całą restaurację, machając do niej wysoko podniesioną ręką. Gdy tylko podeszła do stolika, rozłożyła ramiona i przytuliła Kyoko z wielkim entuzjazmem.
‘jak się ma moja najlepsza na świecie przyjaciółka?’ usiadła obok Kyoko, a po chwili przyszła kelnerka.
‘Oh, chciałabym nasze sobotnie lody, ale nie zjem tyle!’ popatrzyła na Kyoko oczami zranionej sarenki ‘zjemy je razem, Kyoko?’
‘oczywiście, Moko-san’ Odpowiedziała, a Kanae cała w skowronkach przytuliła ją jeszcze raz.
Fakt siedzenia z nią przy jednym stoliku był przerażający. Na prawdę musiała tam podchodzić? Obserwowała z daleka jak Kyoko siedzi z zamkniętymi oczami, a wokół niej była ta aura świecących gwiazdek i latających kwiatów. Kanae westchnęła. To był jej przyjaciółka. Zrobiłaby dla niej wszystko, ale czasam chciałaby, żeby Kyoko bardziej stąpała po ziemi.
Usiadła na przeciwko niej i czekała, aż Kyoko wróci ze swojego świata. W tym czasie podeszła kelnerka i spytała ją o zamówienie.
‘Zestaw C sushi, ale ume maki, proszę zamienić na tuńczyka i do tego poproszę wodę’ najwyraźniej jej głos przywołał Kyoko, bo otworzyła oczy i czekała, aż Kanae skończy zamówienie
‘Moko-san! Jak się masz?!’ Kyoko spytała w swoim typowym radosnym tonie
‘siedzę obok, nie musisz krzyczeć. Wszystko dobrze, bardzo chcę, żeby spotkanie się już zaczęło’ Kanae bawiła się swoją serwetką
‘więc to jest spotkanie ?’ głos Kyoko brzmiał bardzo smutno. Czarnowłosa podniosła głowę i zobaczyła w jej oczach zbierające się łzy
‘nie. Spotkanie mamy za 30 minut z Sawara-sanem. Pamiętasz, prawda?’
Kyoko myślała chwię po czym przytaknęła ‘to czemu chciałaś się spotkać teraz?’
‘pomyślałam, że możemy zjeść razem lunch’ Kanae zarumieniła się lekko i pozwoliła włosom opaść na twarz. Wróciła kelnerka z jej porcją sushi.
‘Na prawdę, Moko-san? To wspaniale’ Kyoko uśmiech był jaśniejszy od słońca
‘umm, przepraszam’ zwróciła się do kelnerki ‘mogę prosić, o ten sam zestaw, ale normalny?’ kelnerka przytaknęła i Kyoko jej podziękowała
‘nie jadłaś przed chwilą?’ Kanae wskazała na brudy talerz, który zabrała kelnerka
‘oh, chwilę temu. Przyszłam trochę szybciej’ zarumieniła się
Kanae spojrzała na nią podejrzliwie "jaką chwilę temu?"
"Hmmmm… coś koło godziny" uśmiechnęła się z wypiekami na twarzy. Kanae jęknęła, ale nie skomentowała tego.
Lunch minął im na rozmowie, w której prym wiodła Kyoko, a jej przyciaciółka odpowiadała uśmiechem lub cichym śmiechem. Niedługo potem razem udały się do gabinetu Sawary.
"Ah, dziewczęta, cieszę sie, że jesteście razem" Sawara zaczął przekładać papiery na swoim biurku, wyciągnął teczkę i podał ją Kyoko. Ta otworzyła ją zaciekawiona.
"Kyoko-chan dostałaś ofertę zagrania gościnnie w dramie Kanae-chan, Take the Lead." kontynuował
"KYAAAAAA!" Kyoko skoczyła z radości i zarzuciła ramiona na szyję Kanae. "BĘDZIEMY PRACOWAĆ RAZEM, MOKO-SAN!"
"MO! ZŁAŹ ZE MNIE!" Kanae próbowała się uwolnić, jednak bez sukcesu.
"Rozumiem, że się zgadzasz, Kyoko-chan?" spytał Sawara
Kyoko przytaknęła gwałtownie, "TAK!" puściła Kanae, a ta opadła na ziemię próbując złapać oddech.
"Wspaniale. Reżyser bardzo nalegał żebyś to ty zagrała młodszą siostrę, odkąd zobaczył twoją Natsu. Pewnie będziesz musiała zmienić kolor włosów i dostaniesz soczewki, ale z pewnością charakteryzacja załatwi sprawę."
"Natsu?" Kyoko spytała niewinnie.
"taa, w serialu moja siostra mieszka z ojcem. Rodzice są rozwiedzeni, a ona przyjeżdża w odwiedziny. Jest okropnie rozpieszczona i zazdrosna o mnie." Kanae podniosła się z ziemi, czując jak krew znowu płynie przez całe jej ciało.
Kyoko pisnęła, co zwróciło na nią uwagę Kanae. Znowu była bliska łez, jej oczy były błyszczące, a dolna warga lekko drgała.
"nigdy bym cię nie znienawidziła, Moko-san!" kilka łez spłynęło po jej policzku.
"Mo… powinnaś przeczytać scenariusz zanim się zdecydujesz! Tak myślałam, że chodzi o to jak kazali nam przyjść razem. Niedługo miał się zacząć casting do tej roli." Poklepała ją lekko po głowie pocieszając ją.
"Mooookoooo-saaaaaan!" musiała użyć wszystkich sił, żeby Kyoko znowu się do niej nie przytuliła z siłą niedźwiedzia "ale ja chcę znowu z tobą pracować!"
"a ja chcę pracować z moją rywalką." Uśmiechnęła się " i wiem, że moja rywalka stworzy najlepszą rozkapryszoną młodszą siostrę, jaka chodziła po ziemi" Kanae popatrzyła na niezwykle cichą dziewczynę obok.
Kanae uśmiechnęła się wyzywająco "Zobaczmy co potrafisz, Rywalko" jej postawa była tajemnicza, ale podekscytowana, kiedy jej oczy spotkały się z ciemnymi i zdeterminowanymi złotymi tęczówkami.
Ostatnio zmieniony przez Destrix 2014-03-25, 16:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
REKLAMA 

Dołączyła: 15 Gru 2013
Posty: 906
Poziom: 0
HP: 0/0
 0%
MP: 0/0
 0%
EXP: 0/0
 100%
Wysłany: 2014-01-21, 20:00   

Ostatnio zmieniony przez Destrix 2014-03-25, 16:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Elmirka2 


Dołączyła: 15 Gru 2013
Posty: 906
Skąd: Piaseczno
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 67/78
 85%
Wysłany: 2014-01-21, 20:00   

AskaSuzume, Dzięki, że zajęłaś się tak ciekawym opo. Z przyjemnością będę śledziła twoje tłumaczenie tegoż opowiadania.
Błędów o których mówisz nie wytykam, bo albo ich nie było, albo po prostu ich nie zauważyłam. Jest OK. Dzięki jeszcze raz :-)
_________________
nieudacznik literacki
 
     
Destrix
Administrator
Szefunio ;3


Wiek: 18
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 320
Poziom: 16
HP: 5/556
 1%
MP: 265/265
 100%
EXP: 28/39
 71%
Wysłany: 2014-01-21, 22:42   

Świetnie! Cieszę się że nawet tłumacz się nam znalazł xd dobre opo dziękuję za tłumaczenie ^^ Ale to to będzie romans? :-D
_________________
"Jeśli zauważasz, że znajdujesz się po stronie większości, czas, byś się zatrzymał i zastanowił." ~~ Mark Twain
 
     
AskaSuzume 


Wiek: 28
Dołączyła: 17 Gru 2013
Posty: 826
Skąd: Bruksela
Poziom: 25
HP: 74/1490
 5%
MP: 711/711
 100%
EXP: 60/73
 82%
Wysłany: 2014-01-22, 11:47   

Destrix, autorka określiła to jako Romans/Przyjaźń. Ale zaznaczyła też, że jest to opowiadanko +18 (mature - czyli dla dorosłych) :>

Osobiście uwielbiam to opo i to będzie czysta przyjemność je tłumaczyć :D
_________________
Mój ukochany cytat - Sore wa himitsu desu... ^^
Xellos rulez :)
 
     
Destrix
Administrator
Szefunio ;3


Wiek: 18
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 320
Poziom: 16
HP: 5/556
 1%
MP: 265/265
 100%
EXP: 28/39
 71%
Wysłany: 2014-01-22, 16:44   

Ohohohoho. *-*
_________________
"Jeśli zauważasz, że znajdujesz się po stronie większości, czas, byś się zatrzymał i zastanowił." ~~ Mark Twain
 
     
AskaSuzume 


Wiek: 28
Dołączyła: 17 Gru 2013
Posty: 826
Skąd: Bruksela
Poziom: 25
HP: 74/1490
 5%
MP: 711/711
 100%
EXP: 60/73
 82%
Wysłany: 2014-01-22, 19:53   

Szał pał, macie drugi rozdział :D tylko się nie przyzwyczajajcie, że aktualka będzie codziennie :P

Dodaję małą legendę. Tekst pogrubiony, to będą sceny z serialu. Tekst ukośny, interlinia, czy jak to się tam nazywa, to myśli bohaterów. Pewno byście się w tym połapały bez tego, ale wolę uprzedzić :)

Miłego czytania


Chapter 2
Pomoc

Zajęło jej to chwilę, ale Kyoko udało się przekonać Kanae, żeby pozwoliła jej obejrzeć próby serialu, w którym będzie występować
"ale jak tego nie zobaczę, nie będę wiedziała czego ode mnie reżyser oczekuje. Muszę wiedzieć jaka jest moja siostra i czemu jestem o nią tak zazdrosna" błagała.
"musisz tylko podążać za scenariuszem. Nie ma potrzeby, żebyś to oglądała" nie ważne, jak szybko szła, nie mogła uciec przed Kyoko.
"Proszę, Moko-san, chcę zobaczyć jak grasz. Moja postać się pojawi tam dopiero za kilka tygodni. Obiecuję, że nawet nie zauważysz, że tam jestem. " Zatrzymały się przed pokojem LoveMe.
Kanae westchnęła, "dobra" przewróciła oczami, otwierając drzwi i starając się nie zwracać uwagi na szczęśliwą twarz przyjaciółki. Nie wspominając o tym, że ciepło które z niej emanowało, powodowało radość również w niej.
Po przejrzeniu harmonogramów, okazało się, że Kyoko może się pojawić na planie już jutro na całe dwie godziny. Rano miała zdjęcia do Box-R. A ponieważ chciała zobaczyć jak najszybciej przyjaciółkę w akcji, ruszyła na plan nie przebierając się.

Aimi stała na środku pokoju, patrząc na lustrzaną ścianę. W odbiciu było widać wysokiego, umięśnionego mężczyznę, który obserwował jak się rozciągała. Ubrana była w sportowy top i przylegające do skóry leginsy. Była bez butów. Odwróciła się i kiwnęła głową na mężczyznę za nią i w tym momencie zaczęła grać muzyka.
Powolna melodia wypełniła pokój, a Aimi zaczęła tańczyć. Ślizgała się po podłodze z dala od luster, podczas gdy muzyka zaczęła się rozkręcać. Wyrzuciła ramiona w górę i zaczęła obracać się wokół własnej osi, lewa noga ugięta do połowy, podniesiona do góry, by po chwili nogę i ramiona elegancko opuścić. Jej ramiona poruszały się zgrabnie w rytm muzyki, gdy poruszała się po pokoju patrząc w lustro kiedy tylko mogła.
Robiąc lekki krok do przodu opadła całym ciałem na podłogę, robiąc szpagat i wyrzucając ręce w powietrze. Połączyła nogi kołysząc nimi na boki i przez chwilę tańczyła na podłodze. Podniosła się bez wysiłku na nogi, okręcając się po podłodze i nagle stając na stopach.
Muzyka znowu przyśpieszyła, a razem z nią ciało Aimi. Gdy zmienił się rytm, mężczyzna stojący za nią dołączył do niej, gdy ona podniosła nogę do góry z zamiarem ponownego obracania się. Zamiast tego, Aimi skoczyła w jego ramiona, nogi oplotła wokół jego talii, a on zaczął się obracać wokół utrzymując równowagę. Delikatnie postawił ją na ziemi. Aimi odsunęła się od niego, ale złapał ją za rękę i przyciągnął do siebie.
Jej ręce złapały go za tył głowy, wślizgnęły się w jego włosy, po czym delikatnie dotknęły jego twarzy. Byli bardzo blisko siebie, wyglądało to tak, jakby mieli się pocałować. I on to zrobił.
Aimi się wkurzyła i odepchnęła go.
"Podchodź do tego bardziej poważnie, Takumi!" podeszła do radia i wyłączyła je, "zawody są za dwa miesiące. To musi nam wyjść idealnie."
Patrzyła za okno. Podszedł do niej i objął ją ramionami, na co ona się zarumieniła, a on uśmiechnął. Nie rozumiał jak to działa. W końcu w tańcu dotykał jej w bardziej prywatnych miejscach, ale nawet gdy trzymała go za rękę, czuła się skrępowana.
Wywinęła się z jego objęć z nieśmiałym uśmiechem. „chodź, musimy jeszcze to przećwiczyć.”
Takumi jęknął, ale poszedł za nią.

"Cięcie! Dobra robota. Kotonami-san, jestem pod wrażeniem. Na prawdę się poprawiłaś"
Kyoko, stojąca pod ścianą, była w szoku. Nie wiedziała, że jej przyjaciółka potrafi tak pięknie tańczyć. Kanae dziękowała reżyserowi, kiedy to poczuła. Wzdrygnęła się na to uczucie. Nie była w stanie się obrócić i spojrzeć na osobę, która emitowała tą charakterystyczną, radosną aurę.
"Moko-san! To było wspaniałe!" Kyoko krzyknęła podchodząc do spoconej aktorki. Kanae nie mogła się nie uśmiechnąć, ale szybko to ukryła skręcając do automatu z wodą.
"nie wiedziałam, że umiesz tańczyć! Chodzisz do klubów, Moko-san? Nigdy tak nie tańczyłam. To będzie świetna zabawa, móc tak tańczyć razem z tobą, Moko-san. Myślisz, że mi się to uda?" Kyoko nie przestawała mówić i nie dała się wtrącić do jej monologu.
"Oh, Moko-san, musisz być zmęczona. Proszę, usiądź!" Kyoko złapała ją za ramię i usadziła ją na najbliższym krześle w ogóle się nie przejmując tym, że należało do kogoś innego.
"Żeby tak tańczyć, musiałam ćwiczyć miesiące. Cieszę się, że nie muszę się uczyć więcej, niż nasz wspólny taniec" Kanae w końcu na nią spojrzała i prawie zamarła w pół słowa. Widziała Box-R razem z Kyoko, ale oglądając ją na żywo, zawsze robiła większe wrażenie. Była olśniewająca. Miała na sobie czarny top, który opinał ją swobodnie. Na jej prawym ramieniu było rozcięcie, które kończyło się przy łokciu, ukazując jej ramię. Bluzka zaciskała się na jej talii i opadała na biodra. Nosiła też uroczą brązową spódnicę, która oplatała jej ciało i kończyła się w połowie ud. Spódnica wyglądała tak, jakby jeden kawałek materiału był opleciony wokół niej i zszyty. Jej włosy były wyprostowane i przełożone na jedną stronę jej twarzy. Miała bardzo ładny makijaż i nosiła ten różowy kamień, który dostała od Tsurugi-sana, razem z pasującą do wszystkiego bransoletką.
Nie pasowało do niej żadne inne słowo. Wyglądała sexownie. I nie tylko Kanae tak uważała. Obejrzała się dookoła, gdy Kyoko ciągle gadała o tym jak to będzie fajnie uczyć się tańczyć razem z Kanae i czy pomoże jej z nauką. Czarnowłosa zauważyła, że kilku mężczyzn z ekipy wskazuje w ich kierunku i coś do siebie szepczą. Kilku innych, którzy przechodzili obok, zmierzyli Kyoko z góry na dół.
A ona nawet nie była teraz Natsu. Gdyby tak było pewno kilka serc by się zatrzymało. Teraz była sobą i niesamowite było to jak ludzie na nią reagowali.
"Niezłe ciuchy, Kyoko. Nie wiedziałam, że lubisz taki styl" Kanae udało się wtrącić gdy Kyoko łapała oddech.
Kyoko zarumieniła się, "Oh, przyszłam prosto z planu Box-R i się nie przebrałam, bo chciałam cię zobaczyć tak szybko jak to było możliwe. Powinnam iść się przebrać?"
"Nie, w porządku. I tak jest lepsze od tego co ja teraz mam na sobie" popatrzyła na siebie i na ciuchy w jakich musiała grać.
"Ale masz wspaniałe ciało, nie mówiąc o tym, że nie możesz mieć skrępowanych ruchów. Nie sądzę, żebym mogła nosić coś takiego" wyznała Kyoko
"Cóż, będziesz musiała"
Kyoko przytaknęła. Mari była postacią, którą będzie grać. Poinformowano ją, że Mari również jest tancerką, a powodem dla którego nienawidziła swojej siostry było to, że ta była lepszą tancerką i skupiała na sobie całą dumę i pochwałę od rodziców. Mari była dobra, ale nie tak jak Aimi. Będą miały między sobą taneczną bitwę i Kyoko będzie chodzić na lekcje tańca razem z Kanae.
Lekcje będą wcześnie rano, trzy razy w tygodniu. Zaczynały się w przyszłym tygodniu, a miały zagrać tylko pięciominutowy taniec. Zdjęcia z jej bohaterką zaczną się za dwa tygodnie. Kyoko w ogóle nie lubiła Mari. Była rozpieszczona i mieszkała z ojcem tylko dlatego, żeby być z dala od Aimi, która chciała zostać razem z matką.
Obydwie siostry chciały być tancerkami i obie na początku zaczynały w stylu klasycznym. Chodziły na te same zajęcia, miały tych samych nauczycieli i te same umiejętności. Aimi ćwiczyła rok dłużej, ale była też po prostu bardziej utalentowana. Mari ciężko pracowała, ale nigdy nie mogła jej dorównać i winiła ją za to. Gdy się przeprowadziła, zaczęła tańczyć w bardziej nowoczesnym stylu, próbując uciec od przytłaczającego cienia siostry.
Rola Kyoko była rozpisana na dziesięć odcinków. W tym czasie spotka nowego chłopaka Aimi i będzie próbowała go siostrze odbić. Wspominałam, że Mari jest bezwstydną flirciarą? Cóż, tak właśnie było. Nauka tańca była niczym w porównaniu do nauki flirtu. To była najtrudniejsza część. Ale właśnie dlatego reżyserowi spodobała się Natsu. Miała wokół siebie aurę seksownej grozy i coś podobnego chciał zobaczyć w młodszej siostrze.
A mówiąc o celu, o tym, który grał chłopaka Aimi – Takumi - nagle pojawił się obok nich.
"Więc to jest ten gość, o którym wspominałaś, Kotonami-san?" jego głos był lekki i miły. Był wysokim przystojniakiem z brązowymi oczami. Nosił szary top i czarne spodnie, potrzebne do sceny, którą właśnie kręcili.
"Tak. To jest Kyoko" użyła jej imienia scenicznego. Jeśli będzie chciała się przedstawić jako Mogami Kyoko to tak zrobi. "Kyoko, to jest Karakana Ryu."
Kyoko skłoniła się, a chłopak odpowiedział tym samym "Miło cię poznać, Karakana-san."
Uśmiechnął się uprzejmie "Również miło cię poznać Kyoko-san. Nie mogę się doczekać naszej współpracy. Obejrzałem Box-R, po tym jak się dowiedziałem, kto będzie grał Mari. Natsu to na prawdę....coś." popatrzył w bok, gdy mówił o jej postaci, a Kyoko zauważyła w jego wzroku coś, czego nie potrafiła zdefiniować.
"Zamierzasz zrobić coś podobnego z Mari?" spytał z powrotem na nią patrząc.
"Cóż… dlatego tu jestem. Chciałam zobaczyć jak to wszystko wygląda i jaka jest Aimi, zanim stworzę Mari. Z tego co widzę jest wiele rzeczy o które może być zazdrosna." Kyoko uśmiechnęła się patrząc na Ryu. Wersja Kanae jest na prawdę niesamowita. Aimi jest miła, silna, piękna, zdolna, ciężko pracowała i była bardzo popularna z dużą ilością przyjaciół. Kyoko bardzo dobrze rozumiała, dlaczego ktoś mógłby być o nią zazdrosny.
Oczy Kanae rozszerzyły się w szoku, gdy usłyszała odpowiedź Kyoko. Zauważyła, że dała mu właśnie bardzo zalotny komplement? Mówiąc coś takiego i patrząc na niego w taki sposób, sugerowała, że jest zazdrosna, ponieważ Aimi ma jego. Wygląda na to, że Kyoko była bliżej stworzenia Mari niż myślała. Ale znając ją to pewnie miała coś zupełnie innego na myśli. Kanae zerknęła na Ryu i wyglądało na to, że on odebrał to w taki sposób jak myślała Kanae. Na jego twarzy pojawił się uśmieszek, a jego oczy zabłysły.
"Na szczęście, nasz związek jest tylko w serialu" jego głos stał się głębszy, a kciuki zahaczył o pasek spodni. Kanae patrzyła jak jego cała postawa się zmieniła. Wydawał się teraz jeszcze wyższy i próbował odłonić swoje muskularne ramię. Starała się nie roześmiać. Biedny chłopak dał się załapać na lep jej głupiutkiej przyjaciółki.
"Eh? Dlaczego na szczęście?" Kyoko spytała niewinnie, a Kanae parsknęła. Szybko się odwróciła z lekko trzęsącymi się ramionami i starała się powstrzymać przed wybuchem śmiechu.
"Moko-san! Wszystko dobrze? Zakrztusiłaś się?" Kyoko szybko odwróciła się do swojej cierpiącej przyjaciółki, zupełnie zapominając o aktorze.
Nagle dobiegł ich krzyk "Wszystko gotowe!" Kyoko lekko klepała plecy Kanae, kiedy ta wstawała z czerwoną twarzą i błyszczącymi się od śmiechu oczami.
"Spoko, spoko. Muszę wracać." Wróciła na scenę uspokajając się i wchodząc z powrotem w swoją postać.
Minęła godzina i trzeba było ponownie zmienić dekoracje. Kyoko poszła za Kanae do jej przebieralni, gdzie miała się przebrać do następnej sceny. Wzięła szybki prysznic i ubrała się w nowy strój. Tym razem miała na sobie dżinsy i oliwkową bluzkę.
"Zostajesz do końca?" spytała, gdy poprawiano jej makijaż.
"Będę do 7." Kyoko odpowiedziała radośnie. Była zajęta oglądaniem nakładania makijażu.
"co jest o 7?"
"Um…spotykam się z Tsuruga-sanem, żeby mi z czymś pomógł. Idę do niego ugotować mu obiad" zarumieniła się, co nijak nie współgrało z jej seksowym ubiorem Natsu.
"Na prawdę? Ma ci pomóc w roli?" Kanae spytała podejrzliwie. Czemu ona zawsze idzie do niego jak chce jakiejś rady? Czy to nie Kanae była jej najlepszą przyjaciółką? Kyoko przytaknęła.
"czemu mnie nie spytasz?" pozwoliła, żeby trochę smutku i złości dało się słyszeć w jej głosie. Kyoko zareagowała natychmiast. Smutek wyłapywała od razu, ale jak ktoś z nią flirtował, była głupia jak but.
"Przepraszam cię, Moko-san! Masz zupełną rację. Mam problem z pewną rzeczą w Mari i zupełnie nie mam pojęcia co począć" wyjaśniła, a Kanae na nią spojrzała. Charakteryzatorka skończyła i teraz tylko czekały, aż Kanae zostanie zawołana na plan.
"Dobra, o co chodzi? Przecież nauczą cię tańczyć"
Kyoko zarumieniła się, "Oh nie martwię się o taniec. Chodzi o fl....." zaczęła mamrotać pod nosem.
"o co?
"o flirt. Nie mam pojęcia jak się flirtuje, Moko-san. Nauczysz mnie?" zapytała błagalnym tonem.
Kanae zamarła. Flirt? Ona chce rozmawiać z Tsurugą o flirtowaniu? Zacisnęła usta, żeby znowu nie parsknąć śmiechem. Oh, to będzie zabawa. Wstała i podeszła do drzwi.
"Masz rację. Tsuruga-san, to idealna osoba w tym wypadku. Na pewno ma dużo doświadczenia. Spytaj go."
 
     
jessyxx
Bezwstydnie zawstydza ludzi ;D


Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 903
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 64/78
 82%
Wysłany: 2014-01-23, 08:45   

końcówka najlepsza :)
 
     
Elmirka2 


Dołączyła: 15 Gru 2013
Posty: 906
Skąd: Piaseczno
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 67/78
 85%
Wysłany: 2014-01-23, 12:06   

O rety, rety.... Końcówka mnie po prostu powaliła. To na serio zaczyna robić się bardzo ciekawe. Kiedy będzie ciąg dalszy?
_________________
nieudacznik literacki
 
     
Miray


Dołączył: 15 Gru 2013
Posty: 39
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 1/13
 7%
Wysłany: 2014-01-23, 13:18   

Ah... To mi się bardzo podoba. Nie mogę się doczekać kolejnych części.
 
     
Destrix
Administrator
Szefunio ;3


Wiek: 18
Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 320
Poziom: 16
HP: 5/556
 1%
MP: 265/265
 100%
EXP: 28/39
 71%
Wysłany: 2014-01-23, 16:45   

Czuję, że następne rozdziały będą mega *o*
_________________
"Jeśli zauważasz, że znajdujesz się po stronie większości, czas, byś się zatrzymał i zastanowił." ~~ Mark Twain
 
     
AskaSuzume 


Wiek: 28
Dołączyła: 17 Gru 2013
Posty: 826
Skąd: Bruksela
Poziom: 25
HP: 74/1490
 5%
MP: 711/711
 100%
EXP: 60/73
 82%
Wysłany: 2014-01-24, 00:19   

Prosżę bardzo. Świeżutki, dopiero co skończony. Niestety będzie weekendowa przerwa, bo jadę do Poznania i nie biorę z sobą kompa.


Rozdział 3
Przysługa

Kyoko stała pod ścianą z butelką wody i obserwowała grę Kanae. Takumi wziął swoją taneczną partnerkę na ich pierwszą prawdziwą randkę. Były to początki ich znajomości i Aimi nie do końca ufała temu, że on ją lubi. Takumi był znanym podrywaczem.
Kyoko dokładnie rozumiała skąd u Aimi ta podejrzliwość. Playboje to bardzo niebezpieczne stworzenia. Nie wiadomo kiedy wyrzucą cię ze swojego życia, zwykłym machnięciem ręki.
"Więc, to tu będziesz grać?" powiedział obok niej głęboki męski głos, wyrywając ją z zamyślenia.
"Tsuruga-san! Jesteś wcześniej. Miałam na ciebie zaczekać na zewnątrz. Nie musiałeś wchodzić" skłoniła się przepraszająco
"W porządku, Mogami-san. Jak zauważyłaś, jestem wcześniej. Myślałem, że miło będzie dowiedzieć się, gdzie będziesz kręcić swoją nową rolę" na scenie była zaczerwieniona Kanae i uśmiechający się głupkowato Takumi, po tym, jak próbował ją pocałować.
Ren zerknął na Kyoko, która obserwowała scenę i nie mógł powstrzymać uśmiechu. Była tak zaaferowana grą swojej przyjaciółki, że zupełnie nie zwracała uwagi na to, ilu facetów się na nią patrzy. Musiał przyznać, że jak sam ją zobaczył, to stanął w pół kroku.
Czemu była ubrana jak Natsu? Kiedy ona się nauczy, że nie może chodzić tak ubrana poza sceną? Jej figura była bardzo podkreślona w tym stroju: jej długie, zgrabne nogi chowające się pod spódnicą, opinającą jej kształtne pośladki, bluzka podkreślała jej talię i jeszcze jej ramię bez skazy, które prosiło o to, żeby je całować
Nie zwróciła uwagi, gdy za nią stanął, ale męska część ekipy tak. Kusiło go, żeby opleść ją ramieniem i krzyknąć „MOJA”. Nie zrobił tego oczywiście. Tylko włożył dłonie do kieszeni, stanął obok niej i każdemu, kto się odważył spojrzeć w ich stronę posyłał wzrok Caina.
"Możemy iść, jeśli chcesz, Tsuruga-san" odwróciła się, żeby na niego spojrzeć, a jego wzrok powędrował do jej odkrytej skóry.
"Nie chcesz poczekać do przerwy, żeby się pożegnać?" zaoferował uśmiechając się łagodnie.
"nie, w porządku. Uprzedziłam, że mogę wyjść w trakcie. Poza tym będziemy się widzieć w piątek rano na lekcji"
"Dobrze, Mogami-san. W sumie musimy jeszcze wpaść do sklepu" odwrócili się i ruszyli do wyjścia
"Znowu nic nie masz w lodówce! Na prawdę musisz o siebie lepiej dbać. Co ty jesz, jak jesteś w domu? Czekaj, chyba wolę nie wiedzieć. Przez to będę chciała ugotować coś jeszcze, a już wystarczająco się tobie narzucam"
Ren podniósł brew ciekawy. Jeśli sama się oferuje, to może powinien jej powiedzieć. Uśmiechnął się do swoich myśli, ale postanowił się nie odzywać. Ubrany był w bardzo zwykłe rzeczy. T-shirt i dżinsy, do tego sportowa kurtka odpowiednia na zimowe miesiące. Gdy szli do sklepu, założył czarną czapkę i owinął się szalikiem, żeby nie było widać jego twarzy. Ona nic nie dodała do swojego stroju, nadal wyglądając jak Natsu.
"Będzie dobrze. Nikt mnie nie rozpozna. Nie jestem jak ty, Tsu..." urwała nie kończąc jego nazwiska. Nie może zwracać na nich uwagi.
Uśmiechnął się i nachylił do jej ucha "możesz mówić do mnie Ren. To bardzo popularne imię"
Zarumieniła się lekko "N… nie mogłabym. Może będę mówić.... Sempai!" uśmiechnęła się szeroko, uradowana swoim pomysłem. Westchnął i kiwnął głową z lekkim uśmiechem Podążał za nią z koszykiem w ręce. Na szczęście udało mu się ją przekonać, żeby to on niósł zakupy.
Stanęli w kolejce do kasy i zaczęli dyskutować o tym, kto płaci. Tym razem, miał asa w rękawie.
"Mogami-san, zapomniałem, że skończyła mi się kawa, ta którą ostatnio kupiłaś. Nie pamiętam nazwy. Mogłabyś jeszcze po nią skoczyć?"
Popatrzyła na dwóję ludzi przed nimi w kolejce "ale zaraz nasza kolej, sempai."
"W porządku. Jestem pewny, że zdążysz wrócić" uśmiechnął się. Obydwoje wiedzieli, że to nie prawda, ale jeśli się pośpieszy, to może zdąży, zanim kasjerka zeskanuje wszystkie produkty.
"dobrze" odwróciła się, przeprosiła ludzi stojących za nimi i wyślizgnęła się z kolejki. Ren uśmiechnął się do siebie, jak mężczyzna przed nim zabrał siatki z zakupami i wyszedł ze sklepu.
Kyoko nie mogła znaleźć kawy o której mówił, a którą ona sama kupiła w małym sklepie niedaleko Daruma-yi. Po dwukrotnym przejściu działu poddała się i wróciła do kolejki. Jego tam nie było. Stał z siatkami niedaleko wyjścia.
"Nie mają tu tej kawy. Zapłaciłeś za wszystko?" spytała płaczliwie
"Oh nie mają?" Ren oczywiście o tym wiedział. Niedawno o to samo poprosił Yashiro i on też wrócił z pustymi rękoma. "tak, zapłaciłem. Ty gotujesz, więc logiczne będzie to, że ja płace" uśmiechnął się słodko na jej ton.
Zacisnęła usta i poszła za nim do samochodu. Będzie musiała dodać kolejną rzecz, do listy tego, co jest mu winna. To miała być część zapłaty za to, o co chciała go dzisiaj prosić.
Wrócili do jego mieszkania. Gdy zdjęli buty, położył siatki na kuchennym stole.
"Um, nie masz nic przeciwko, żebym się przebrała zanim zacznę?" trzymała przed sobą średniej wielkości torbę, gdzie zgadywał miała rzeczy na zmianę.
"Oczywiście, że nie. Czuj się jak u siebie w domu" powiedział. Uśmiechnęła się szeroko, skłoniła i odwróciła idąc do łazienki. Gdyby to był twój dom... uśmiechnął się marzycielsko.
Szybko się przebrała w dżinsy i zieloną wełnianą bluzę z długim rękawem. Włosy zostawiła tak jak miała, ale zmyła makijaż. Wyglądała bardzo swobodnie wracając do kuchni. Jakby należała do tego miejsca.
Właściwie gotowała tutaj częściej, więc zamiast się jej spytać, o to w czym może jej pomóc, sam wiedział do czego się nadawał. Chociaż to i tak nie równało się z całą pracą jaką ona wykonywała. Pomógł jej rozpakować zakupy. Podawał jej wszystko co potrzebne z wyższych półek. Umył warzywa, zrobił herbatę, ugotował ryż i nakrył do stołu.
Dzisiaj robiła podsmażanego łososia z makaronem soba. To była czysta przyjemność oglądać ją w kuchni. Wyglądało, to jak jakiś taniec. Do gotującej się wody w garnku wrzuciła makaron, w tym czasie na planiku obok postawiła patelnię. W jakiś magiczny sposób wiedziała, kiedy nagrzała się wystarczająco i wrzuciła na nią łososia. Doprawiła filety i co jakiś czas przekładała je na drugą stronę.
Jego matka z pewnością by filety zniszczyła. Przypaliłyby jej się na nieprzywierającej patelni i z pewnością by się rozleciały. Filety, które zrobiła Kyoko były idealne. W całości, z przyrumienioną skórką. Podczas, gdy smażyła rybę, na trzecim palniku przygotowała sobie woka, wlewając do niego oleju. Wrzuciła do niego wszystkie warzywa, które on pokroił i lekko nim potrząsnęła w ręce.
To było istne dzieło sztuki. Z woka nie wypadło jej ani jedno warzywo, gdy je mieszała. Zrobiła sos z soi, mirinu (ciocia Wiki powie wam co to :P - dopis tłumacza), cukru, imbiru i wody i lekko doprawiła nim warzywa
W mgnieniu oka, odcedziła makaron, połączyła go z warzywami i ułożyła na talerzach, na których już leżała ryba.
"Wspaniale to wygląda, Mogami-san." Zarumieniła się, gdy siadali przy stoliku w salonie.
"to nic takiego" wymruczała speszona. Złapał za swoje pałeczki i wziął się za jedzenie. Ryba rozdzieliła się pod lekkim naporem pałeczek. Włożył sobie kawałek fileta do ust i poczuł smak, którego nie próbował w żadnej restauracji w jakiej był. Makaron i warzywa również były przepyszne.
"jesteś wspaniałą kucharką." Nigdy nie miał problemu z jedzeniem tego co ona przygotowała. Zawsze przygotowywała dla niego taką ilość, jaką był w stanie zjeść.
"jestem pewna, że jadałeś o wiele lepsze rzeczy, od tego co potrafię zrobić, Tsuruga-san." Wzięła do ust drobny gryz. Uwielbiał oglądać ją jak jadła. Uśmiechnął się do siebie. Jestem takim zakochanym głupkiem.
Zaczęła pytać go o jego dzień. Starał się odpowiadać krótko, ale ona uwielbiała pytać o szczegóły. O co go pytali na wywiadzie? Gdzie będzie zamieszczona jego sesja zdjęciowa? Co myślał, gdy kręcił tą scenę?
Nawet komentowała to o czym mówił. Powinni lepiej zabezpieczyć plan, żeby żaden fan się nie prześlizgnął. Nie rozumiem, czemu pytali cię akurat o to. Ciekawe czy też mogłabym to zrobić. Tak swobodnie się mu z nią dyskutowało. Zawsze uważnie słuchała i dawała mu swoją szczerą opinię.
"Opowiedz mi o twojej nowej roli, Mogami-san." poprosił. Potrafiła zmusić go do gadania przez cały wieczór, a o sobie nie pisnęłaby słówka. Zawsze przestawał zwracać uwagę na czas, gdy był z nią sam. Właśnie myli razem naczynia, a wcześniej Kyoko przygotowała dla niego bento na następny dzień.
Westchnęła "to okropna rola. Gram rozkapryszoną, młodszą siostrę Moko-san. Mari jest o nią strasznie zazdrosna i chce jej wszystko odebrać. Jakbym mogła być niemiła dla Moko-san."
"masz pomysł, jak chcesz ją przedstawić?" Ren spytał gdy wycierał naczynia, a ona myła. To była kolejna rzecz, którą mógł robić bez jej zbytniego narzekania. Jako, że nie sięgała do wyższych półek, zgodziła się na to, żeby wycierał naczynia i odkładał je na miejsce.
"Tak i nie. Po tym co widziałam dzisiaj, Aimi jest bardzo utalentowana, ale też bardzo ciężko pracuje. Jednak Mari, moja postać, tego nie widzi. Jest zaślepiona tym, że cała uwaga jest skupiona na Aimi. Rozumiem jej zazdrość. Ale jest inna rzecz, która jest dla mnie trudna."
"co to takiego?" spytał cierpliwie. Ucichła, chowając dłonie w wodzie w zlewie.
"Mogami-san?" pochylił się i popatrzył na jej twarz. Przeuroczo się rumieniła.
"Um… miałam nadzieję, że będziesz w stanie mi w tym pomóc." Popatrzyła w górę w jego oczy
Uśmiechnął się "oczywiście, ale o co chodzi?"
"Mari jest okropną flirciarą! Nie mam najmniejszego pojęcia jak się to robi. Muszę stać się mistrzynią flirtu i ukraść Moko-san chłopaka! Uwierzyłbyś w to?"
Nie, nie mógł
"kto by chciał zabierać siostrze chłopaka? Powinna sama sobie kogoś znaleść. Jeśli umie flirtować, to znalezienie sobie kogoś nie powinno być dla niej problemem”. Ren obserwował Kyoko jak rozprawiała o swojej nowej postaci, a sam próbował ogarnąć, to co właśnie od niej usłyszał.
"Mogami-san, wiedziałaś, że coś takiego będziesz musiała zagrać?"
"co? Um… nie. Zgodziłam się, jak tylko usłyszałam, że będę grać z Moko-san" znowu się zarumieniła, zażenowana.
Uśmiechnął się. Cała ona.
"Cóż, na twoje szczęście flirt jest o wiele łatwiejszy dla kobiet niż dla mężczyzn. Ogólnie rzecz biorąc, musisz dać mężczyźnie znać, że jesteś nim zainteresowana. Faceci zazwyczaj tylko czekają na najmniejszy znak od dziewczyny, którą lubią. " zaśmiał się miękko, "czasami nawet próbują ją zdobyć w złym momencie."
"jak dać mu znać, że jestem zainteresowana?" opróżniła zlew i umyła go.
Zacisnął usta, zastanawiając się, "zazwyczaj wystarczy uśmiech, albo wzrok, który mówi o tym, że chcesz zacząć rozmowę. "
"jaki wzrok? Uśmiech? Jak uśmiech może mówić takie rzeczy?"
"cóż, chodzi o to..." przerwał zastanawiając się, jak jej to najlepiej wytłumaczyć. "chodzi o emocje, które przekazujesz, które mówią, że jesteś zainteresowana" Kyoko popatrzyła na niego nie rozumiejąc. Westchnął. To będzie trudniejsze niż przypuszczał. Najlepiej będzie jej to pokazać.
"Mogami-san, co robisz w piątkowy wieczór?"
"Um," przez chwilę myślała. "nic, czemu?"
"przyjadę po ciebie o ósmej. Ubierz się jak Natsu"
 
     
jessyxx
Bezwstydnie zawstydza ludzi ;D


Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 903
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 64/78
 82%
Wysłany: 2014-01-24, 08:13   

zamiast się uczyć to czytam te wspaniałości :)
 
     
Elmirka2 


Dołączyła: 15 Gru 2013
Posty: 906
Skąd: Piaseczno
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 67/78
 85%
Wysłany: 2014-01-24, 12:25   

AskaSuzume, dziękuję za Twoje Tłumaczenie. Jak zwykle pokłony do samej ziemi. Jesteś Wielka!
A swoją drogą, akcja zaczyna przyspieszać i coraz bardziej mnie wciąga. Już nie mogę się doczekać dalszej części :)
_________________
nieudacznik literacki
 
     
AskaSuzume 


Wiek: 28
Dołączyła: 17 Gru 2013
Posty: 826
Skąd: Bruksela
Poziom: 25
HP: 74/1490
 5%
MP: 711/711
 100%
EXP: 60/73
 82%
Wysłany: 2014-01-24, 19:36   

hihi :) powiem Wam, że ja sama nie mogę się doczekać. fajnie, że się Wam podoba :D
wzięłam ze sobą ksero kolejnych rozdziałów i w pociągu trochę popracowałam. mam nadzieję, że w poniedziałek jak wrócę do domu, to szybciutko to przepiszę i będziecie się mogły cieszyć dalszymi perypetiami :)
_________________
Mój ukochany cytat - Sore wa himitsu desu... ^^
Xellos rulez :)
 
     
Dahilia 


Wiek: 22
Dołączyła: 06 Sie 2013
Posty: 1792
Skąd: Świebodzin
Poziom: 35
HP: 348/3484
 10%
MP: 1663/1663
 100%
EXP: 56/130
 43%
Wysłany: 2014-01-24, 19:50   

Wiecie co jestem wniebowzięta, to jest cudowne!!! Miałam małe problemy z tą stronką i nie mogłam czytać niektórych opo a dzisiaj spróbowałam i tak mnie zadowoliło przeczytałam to 3 razy i nie mogę doczekać się kolejnej część. Kocham to <3
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme created by Forum Komputerowe

| | Darmowe fora | Reklama