skipbeatopowiadania.jun.pl Strona Główna

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Statystyki RejestracjaZaloguj Album Download

Image and video hosting by TinyPic

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Destrix
2014-03-19, 23:49
Więzień Miłości
Autor Wiadomość
zamek1989 
Vice Administrator- ^^-Pancia


Wiek: 29
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 1366
Skąd: Z nieba XD
Poziom: 31
HP: 177/2536
 7%
MP: 1211/1211
 100%
EXP: 86/104
 82%
  Wysłany: 2014-03-04, 14:08   Więzień Miłości

Cóż mój nałóg do Skip Beat jest tak mocny że nie wytrzymałam i postanowiłam coś stworzyć XD Mam nadzieje że moje wypocinki chociaż trochę przypadna wam do gustuXD
Cóż wybaczcie za moje komentarze które umieściłam w opowiadaniu ale musze przysznać się bez bicia że pisząc część rozdziału pisałam popijąc piwka przy kompieXD i postanowiłam je zostawić.

Dedykuje ten rozdział AskaSuzume mojemu kochanemu pupilkowi który zgodził się zostać moim korektorem co ja bym bez ciebie zrobiłaXD??
Reszte moich pupilków też kocham:*
Pozdrawiam złe duszki:* Miłego czytaniaXD



Rozdział 1


Właśnie skończyła zadanie dla sekcji Love Me mające na celu pomagać Sawarze-san przy pracy. Ściągnęła swój różowy mundurek sekcji i przebrała się w obcisła niebieską bluzeczkę na ramiączkach i w krótkie dżinsowe spodenki oraz czarne sandałki wiązane na lekkim obcasie. Nie była przyzwyczajona do noszenia takich rzeczy. Zawsze wolała coś luźniejszego i wygodnego, ale Moko-san zabrała ją na zakupy i powiedziała, że jest już na tyle rozpoznawalną aktorką, że powinna bardziej zwracać uwagę na to jak się ubiera i wybrała dla niej te właśnie ciuchy, które miały podkreślać jej figurę.
-Jak byłoby, co w ogóle podkreślać. Jestem niska, nie posiadam pokaźnego biustu, moja sylwetka też raczej przypomina bardziej dziecięca niż kobiecą.-Pomyślała wzdychając.
Szła w stronę windy, gdy nagle zobaczyła jak wysiada z niej Yashiro, a z nim Tsuruga Ren. Gdy go zobaczyła jej serce omal nie wyskoczyło z piersi, już tak dawno go nie widziała. Przystanął w półkroku i spojrzał na nią zaskoczony. Była ubrana bardzo kobieco, a wręcz sexownie. Zmarszczył brwi. Na pewno swoim ubiorem namiesza mężczyznom w głowach, jakby mało jemu jednemu namieszała w głowie. Wyglądała cudownie wiedział, że nie może pozwolić, aby wracała sama do domu tak ubrana nawet nie zdaje sobie sprawę z tego, jakim łatwym by się stała celem.
-Dobry Wieczór Mogami-san-Zawołali razem Yashiro i Ren. Spojrzeli na siebie śmiejąc się.
-Dobry Wieczór Tsuruga-san i Yashiro-san. –Powiedziała kłaniając się nisko i zobaczył, że bluzka w dekolcie odchyla się ukazując skrawki jej błękitnego koronowanego stanika. Zazgrzytał zębami, Jeżeli wszystkim się tak nisko kłaniała, to każdy mógł podziwiać takie widoki. Nie podobało mu się to. Yashiro zaczął kaszleć patrząc w bok i rumieniąc się.
-Kurwa pięknie nawet nie uszło to uwadze Yashiro….-Krzyczał w myślach.-Dlaczego się tak nisko schylała skoro była tak ubrana? Gdyby grali znowu rodzeństwo Heelów i ona teraz byłaby jego siostrą to mógłby jej otwarcie powiedzieć o tym, co teraz myśli na temat jej ubioru.
-Oh…Mogami-san jak pięknie dzisiaj wyglądasz.
-Kyyyyyyyyyyyyyyyaaaaaaaaaaaaa znam ten fałszywy uśmiech dżentelmena jest zły, ale, za co? Jeszcze przed chwilą nie był zły …Co ja zrobiłam znowu nie tak?-Zaczęła krzyczeć w myślach.
-Tsuruga-san jesteś zły na mnie? Co zrobiłam nie tak?-Powiedziała do swojego Sempaia.
-Ja miałbym być zły na ciebie? Przecież nie mam powodu Mogami-san.-Powiedział zwiększając swój uśmiech dżentelmena.
-Kłamiesz. …Kłamiesz wiem, że jesteś wściekły tylko nie chcesz mi jak zwykle powiedzieć, o co.-Jej umysł nadal krzyczał.
-Kyoko-chan dlaczego wracasz tak późno do domu?-Zapytał Yashiro.
Spojrzała na niego mówiąc nieśmiało:
-Dostałam zadanie, jako członkini Love Me i musiałam pomóc Sawara-sanowi przy pracy i dokumentacji i zajęło mi to aż tyle czasu.-Odpowiedziała lekko zakłopotana.
-Wiesz, że niebezpiecznie jest wracać samemu do domu o tej porze?-Powiedział surowo Tsuruga-san-Szczególnie tak ubrana….
-Kto by się mną przejmował? Przecież nie jestem jakąś tam pięknością. Tylko zwykłą szarą dziewczyną.
Oboje z Yashiro westchnęli. Kyoko, jej wyobrażenia o sobie i kompletny brak wyobraźni.
-Odwiozę cię do domu.-Powiedział Ren.
-Nie musisz Tsuruga-san nie chce robić kłopotu.
-Dla mnie to nie jest kłopot Mogami-san.-Jego ton głosu zrobił się poważny.
-Nie możesz przyjechałam rowerem, jeżeli nawet schowam go w garażu agencji to nie będę miała, czym jutro przyjechać do LME.-Odpowiedziała nerwowo.
-To nie jest problem skoro cię odwiozę dzisiaj to przyjadę po ciebie z rana i problem będzie rozwiązany.-Wypowiedział i posyłając jej swój słodki uśmiech.
Zrobiła się czerwona paląc cegłę.
-Nie możesz masz przecież ustalony grafik…
-Ehem… Ren zapomniałem, że muszę iść do Sawary-san i skonsultować pewną pilną sprawę nie czekaj na mnie i jedź sam zajmie mi to sporo czasu.-Powiedział Yashiro do Rena robiąc uśmieszek diabełka. Aha i Ren wiesz jutro masz być na planie na 10, a Kyoko na Box R o 9-dodał puszczając mu oko.
Uśmiechnął się do niego z wdzięcznością, ale zdawał sobie sprawę z tego, że za ten gest przysługi zarzuci go jutro gradem pytań próbując zmusić go do dokładnego streszczenia, co się działo. Westchnął zrezygnowany. Swoją drogą skąd Yashiro znał harmonogram Kyoko?
-Absolutnie nie mogę się zgodzić!-Powiedziała stanowczo.
Wiedział, że w ten sposób jej nie przekona. Wpadł na inny plan.
-Wiesz, Mogami-san zapomniałem ci powiedzieć, że dzisiaj jeszcze nic nie jadłem.
Jej wzrok wyrażał zdumienie, potem zrobiła się czerwona ze złości i posłała mu wściekłe spojrzenie.
-Tsuruga-san!!!!-Jej spojrzenie ciskało gromy a jej głos zrobił się zimny.-Jak mogłeś znowu zachować się tak nie odpowiedzialnie?-Nastroszyła się na tą wieść przypominając mu kociaka wysuwającego swoje pazurki i myśląc, że jest tygrysem. Powstrzymał się od wybuchu śmiechu.
-Niech ja dorwę jutro Yashiro w swoje ręce, że nie przypilnował ciebie! Musisz iść natychmiast zjeść a ja osobiście dopilnuję abyś zjadł wszystko, co do ostatniego okruszka!-Pogroziła palcem niczym małemu dziecku,
-Dobrze Mogami-san zjem, jeżeli i ty zjesz zapraszam na lunch ja stawiam a potem odwiozę cię do domu. Jeżeli się nie zgodzisz to nic nie zjem.
-Dobrze kociaku zrobię, co zechcesz tylko nie groź mi swoimi pazurkami.-To było, co naprawdę chciał powiedzieć zakasłał ukrywając śmiech.
Wymamrotała cicho pod nosem nie zrozumiałe dla niego słowa i udała się za nim w stronę samochodu.
Jej serce biło bardzo mocno. Była w aucie z Renem Tsurugą siedząc obok niego. Z tak bliskiej odległości mogła zobaczyć jego długie rzęsy. Gdy na niego patrzyła w sercu czuła ciepło i było jej gorąco. Ren był takim przystojnymi pociągającym mężczyzna, zdążyła już całkowicie przestać się na niego gniewać. Już dawno przestała zaprzeczać sama sobie próbując wmówić sobie, że go nie kocha, że jest dla niej tylko sempaiem. Pogodziła się z miłością, którą do niego czuła, to, co wypełniało całe jej serce już dawno przyćmiło uczucie, którym darzyła kiedyś Sho. Przy tamtym idiocie myślała jedynie kiedyś o pocałunku, co teraz ta myśl napawała ją takim wstrętem, że robiło się jej nie dobrze, gdy teraz próbowała sobie to wyobrazić. A Ren sprawiał, że gdy patrzyła na niego jej umysł atakowały myśli, o które nigdy by siebie nie podejrzewała. Gdy patrzyła na jego cudowne oczy otoczone tymi długimi rzęsami, które mogłaby pozazdrościć nie jedna kobieta były dla niej tak cudowne, że pragnęła składać na nich pocałunki tak delikatne jak płatki kwiatów. Gdy rozchylił lekko usta były takie kuszące, że pragnęła je całować. Spojrzała na jego muskularne ramiona i tors opięte ty obcisłym sexownym topem bez rękawów podkreślając każdy jego mięsień….Pragnęła palcami śledzić po widocznych liniach tych mięśni i składając na nich pocałunki. Nieświadomie oblizała lekko usta.(Od zamek1989: Tak Kyoko dobrze, cię rozumiem ja na twoim miejscu bym się na niego rzuciła XD)
-Awwwwww……-Krzyknęła w myślach łapiąc się za głowę.-Moja czystość zostaje skalana przez tego mężczyznę jak tak dalej pójdzie to przez moje okropne myśli magia księżniczki Rosy zniknie.
-Mogami-san coś się stało? Boli cię głowa?-Zapytał się jej zatroskanym głosem.
-Nie! Nie! To nic Tsuruga-san!-Nerwowo się śmiejąc.
Westchnął. Zabierał ją na lunch, tak bardzo się za nią stęsknił. Nie widział jej dwa tygodnie i była to katorga dla jego serca. Gdy ją zobaczył dzisiaj był w szoku. Jej ubiór tak bardzo podkreślał jej figurę i urodę, chociaż zdenerwował go fakt, że odsłaniał tak dużo szczególnie, gdy się schylała…. To mimo wszystko miał ochotę ją porwać w ramiona i pocałować, ale wiedział, że nie może sobie na to pozwolić, gdyż każda próba uwiedzenia jej sprawiała, że na widok jego miny „Króla Nocy” jak ją nazywała robiła się blada jak ściana i najlepsze jest to, że nie potrafiła powiązać tą właśnie minę z próbą podrywu wobec niej.(Od zamek1989: Mnie poderwij i uwiedź…Mrrrrr XD) Była to po części wina tego, że jej umiejętność kojarzenia takich faktów miała na etapie noworodka, dwa to, że przez tego kretyna i smarkacza Sho nie chciała dopuścić do siebie żadnego romantycznego uczucia. Z jednej strony go nienawidził, bo chociaż nie chętnie się przyznawał przed samym sobą, to był o niego zazdrosny. Przez niego miała pozostawioną dziurę w o wielkości krateru, która po mimo tych kilku lat nie wydawała się zabliźnić. Z drugiej strony gdyby ten dzieciak nie popełnił tak ważnego błędu to Kyoko nigdy by się nie zainteresowała Showbiznesem i by jej nie poznał, a przecież była zbyt wyjątkowa i utalentowana, aby zostać zwykłą kurą domową. Tak łatwo zawładnęła jego sercem do tego stopnia, że gdyby chciała zostałby jej niewolnikiem(od zamek1989:, Jeśli się zgodzisz to zostaniesz moim niewolnikiem XD użyłabym na tobie moje baciki XD dopiero pokazałabym ci, co to zabawa XD). Spojrzała na niego zajrzał w jej złote tęczówki, które tak go hipnotyzowały, ze miał wrażenie, że zaraz się w nich zatraci. Kochał te piękne oczy, ten uśmiech. Kochał ją całą, każda najmniejsza cząstka jego serca o tym wiedziała.
-Poczekaj tu!-Rozkazał jej.
Spojrzała na niego pytającymi wzrokiem.
Ukrył uśmiech wyszedł z auta i podszedł do drzwi od strony pasażera gdzie ona siedziała otworzył je mówiąc radośnie:
-Teraz możesz wyjść.
Zrobiła się na twarzy cała czerwona, co sprawiło, że zachciało mu się śmiać. Zwróciła się do Rena jąkając się:
-Tsu…Tsuruga-san nie mu… Musiałeś przecież wiesz, że nie chcę ci sprawiać ci kłopotu.
-Cóż prawdziwy dżentelmen otwiera zawsze kobiecie drzwi a ja się za takiego uważam. Już dawno próbowałem to zrobić, ale ty zawsze wyskakiwałaś z auta jak poparzona Mogami-san.
-Gówno prawda wcale nie jestem dżentelmenem, choć wszyscy mają mnie za takiego. Po prostu chce ciebie traktować jak księżniczkę. Cholera…gdybyś nie postawiła mnie na tym przeklętym piedestale i dojrzała we mnie mężczyznę to sprawiłbym, aby każdy twój dzień przypominał bajkę, kupiłbym ci nawet zamek gdybyś tylko sobie zażyczyła Mogami-san.-Dodał w myślał to było, co naprawdę chciał powiedzieć.
Wysiadła z auta i potknęła się przytrzymał ją lekko za ramię wysunęła się szybko niczym poparzona nie podobało mu się to jak ostatnio panicznie unikała jego choćby najmniejszego dotyku zmarszczył brwi. Poszła przodem kierując się do małej drobnej restauracji, w której dosyć często jedli. Założył czapkę z daszkiem i okulary starał się ukryć, chociaż trochę swoją tożsamość. Westchnął. Normalnie nie chciałaby z nim zjeść mówiąc mu ze nie może zabierać mu cennego jego czasu, dlatego tym razem użył sztuczki powiedział, że jeszcze nic nie jadł dzisiaj, co było prawdą. Nastroszyła się na tą wieść i kazała mu zjeść natychmiast, dlatego wykorzystał to i ją zaprosił. Zaśmiał się. Przez te wszystkie lata nie zmieniła się wciąż była taka łatwowierna. Otworzył jej drzwi do restauracji spojrzała na niego groźnie przewracając oczami:
-Dziękuje nie musiałeś.-Warknęła cicho.
Próbował zdusić w sobie atak śmiechu.
-Ohoo…kociak na mnie na syczy… ….-Pomyślał wciąż dusząc w sobie śmiech i podążając za dziewczyną.
Weszli do środka. Lubił takie spokojne małe restauracje. Było lato i o tej porze było sporo ludzi.
-Jest sporo ludzi, co teraz zrobimy a jak ktoś cię rozpozna?-Wyszeptała cicho zaniepokojona. Rozejrzał się dokładnie po restauracji zobaczył szklane uchylone drzwi prowadzące na zewnątrz restauracji. Były tam rozstawione stoliki z krzesłami i nie widział tam dużo osób.
-Spójrz tam. –Pokazał wskazując palcem w stronę stolików znajdujących się na dworze, szepcząc jej cicho do ucha. Zobaczył na jej szyi gęsią skórkę a jednak reagowała na niego. Spodobała mu się jej reakcja.-Co myślisz gdybyśmy tam zjedli? Jest lato na dworze jest ciepło i myślę, że znajdziemy tam stolik w odosobnieniu gdzie zjemy spokojnie…
-To dobry pomysł. –Odpowiedziała szybko przerywając mu i próbując ukryć rumieniec na twarzy.
Przeszli przez sale pełna ludzi, Ren zauważył jak mężczyźni zaczęli wodzić za Kyoko wzrokiem posłał im groźne spojrzenie Caina, otworzył szerzej drzwi szklane drzwi na drugim końcu sali puszczając ją przodem. Na dworze było ciepło, księżyc delikatnie świecił na niebie, ludzi na dworze tez było mniej. Wybrali stolik najbardziej oddalony od pozostałych i usiedli.
-To, co zjemy Mogami-san?-Zapytał słodkim głosem a jej serce zatrzepotało mocniej
-Ehem nie wiem …-Powiedziała zakłopotana.-Może jajecznica z Hamburgerem?
-Ok. Pójdę zamówić. Poczekaj tu na minę chwilę dobrze?
Pokiwała głową będąc wdzięczna, że jest na tyle ciemno, że nie widać jej rumieńców.
Posłał jej ciepły uśmiech i wyszedł. Zaczęła się rozglądać było tutaj tak miło i przytulnie i byli na dworze pod gołym niebem, co wprowadzało ją w romantyczny nastrój zupełnie jak na randce….
-Nie! Nie! Mnie! Uspokój się nie jesteśmy na randce tylko na zwykłym lunchu moja wyobraźnia za bardzo mnie ponosi.-Powiedziała uderzając się rękoma po policzkach próbując się uspokoić.
Nagle dosiedli się do niej dwaj starsi mężczyźni siadając po jej obu bokach.
-Witaj, czemu taka ślicznotka jak ty jest sama?-Powiedział grubszy mężczyzna z wąsem.
-Nie, nie jestem sama-Powiedziała ostro.
-Tak sexownie ubrana może dołączysz do nas.-Powiedział drugi chudy i wysoki, złapał ja za kolano była w szoku. Obaj mężczyźni byli pijani.
-Zabierz swoje ręce.-Powiedziała łapiąc za rękę i próbując ją ściągnąć z kolana zacisnął mocniej aż ją zabolało.
Ten grubszy położył rękę na jej ramieniu złapał za jej ramiączko od bluzki
-Może wyjdziesz z nami dobrowolnie i zobaczę, co masz pod bluzką.-Powiedział i mocno pociągnął za ramiączko.
Miała już woląc pomocy, ale zobaczyła jak grubszy mężczyzną wykrzywia się z bólu i zobaczyła że nie trzyma ręki już na jej kolanie tylko czyjaś ręką mocno ściskała jego dłoń spojrzała w górę to był Ren miał straszny wyraz twarzy.
-Jak śmiałeś położyć na nie swoje brudne łapska? Ty wstrętny staruchu.-Warknął był to wzrok podobny do Caina wiedziała, że teraz jest wściekły.
Drugi mężczyzna wystraszył się puścił Kyoko i wstał zastanawiając się, co ma zrobić. Mężczyzna krzyknął cicho, gdy jeszcze mocniej ścisnął jego dłoń i osunął się z bólu na kolana.
-Tak lepiej-Powiedział mrocznym głosem Tsuruga.-A teraz grzecznie przeprosisz tą panią!-
-Ałaaaa …–Zawołał, gdy ścisnął jej rękę bardzo mocno.-Prze…przepraszam panią!
-Świetnie a teraz wynocha mi stąd, bo stracę cierpliwość.-Warknął a mężczyzna wstał i potykając się wybiegł jego towarzysz próbował uczynić to samo, ale Ren go złapał za ramię zacisnął na nim swoje palce mówiąc.
-A ty nie masz niczego do powiedzenia? O ile dobrze pamiętam złożyłeś jej dość sugestywną propozycje!
Mężczyzna zbladł, gdy zobaczył wyraz twarzy Tsurugi i ukłonił się zginając się w pół.
-Przepraszam Panią proszę mi wybaczyć.
Spojrzała zaskoczona.
-Radzę tobie i twojemu koledze więcej na mnie trafić a biada wam, jeżeli przyłapie was jak dobieracie się lub do jakiejkolwiek kobiety!-Ścisnął mocno ramię aż ten krzyknął z bólu. Ren prychnął i dodał na zakończenie-Zrozumiano?
-Taak!!! –Odpowiedział głosem pełnym bólu.
-To świetnie! Wynoś się także!-Powiedział Ren puszczając jego ramie a chudy mężczyzna szybko wybiegł z restauracji.
Kilkoro ludzi, którzy siedzieli na zewnątrz restauracji szeptali do siebie niespokojnie.
-Mogami-san wszystko w porządku?-Zapytał zaniepokojony robiąc krok w jego stronę.
Wstała raptownie i owinęła swoje ręce wokół niego. Po policzku popłynęły jej łzy.
-Tak całe szczęście, że przyszedłeś.-Powiedziała cicho szlochając.
Objął ją przytulając ją czule bliżej siebie, poczuła cudowny zapach jego perfum.
-Jestem przy tobie nie pozwoliłbym im cię skrzywdzić.-Mówił czule.- Gdybyśmy nie byli w miejscu publicznym inaczej bym się z nimi obszedł, uwierz mi, że już więcej nie byliby w stanie położyć swoje brudne łapska na żadnej dziewczynie.-Warknął i zacisnął rękę w pięść próbując stłumić gniew, w którym w nim narastał.
-Najważniejsze, że jesteś, –Odsunęła się zakłopotana od niego i wytarła łzy siadając z powrotem na swoim krześle, usiadł obok niej westchnął i powiedział łagodnym tonem.
-Teraz rozumiesz, dlaczego nie powinnaś chodzić sama po nocy a szczególnie tak ubrana?
Pokiwała nie śmiało głowa
-To dobrze, bo oznacza, że nie będziesz robić żadnych protestów, abym odwiózł cię dzisiaj do domu a jutro po ciebie przyjechał.-Powiedział puszczając jej oko.
Nabrała powietrza chcąc zgłosić głośno swój sprzeciw, ale spojrzał na nią karcąco jakby była małą dziewczynką, która właśnie napsociła, wypuściła powietrze zrezygnowana. Wiedziała, że ma racje.
-Dobrze Tsuruga-san.-Odpowiedziała naburmuszonym głosem krzyżując ręce.
Widząc jej minę zmusił się by powstrzymać atak śmiechu. Tylko ona potrafiła sprawić, aby negatywne emocję uleciały z niego w ciągu kilku sekund. Przewrócił oczami.
-Grzeczna dziewczynka. Pamiętaj ze należy się słuchać sempaja.-Powiedział nie dając rade powstrzymać śmiechu.
-Grzeczny kociak, może jeszcze poruszasz nerwowo ogonem?-Żałował, że nie mógł wypowiedzieć na głos tego, co chciał naprawdę powiedzieć. Pewnie jeszcze bardziej by się uroczo zdenerwowała.
Prychnęła gniewnie.-Nabijasz się ze mnie!-Powiedziała oskarżycielskim tonem.
Wybuchnął cicho śmiechem trzęsąc się po chwili próbował przybrać opanowany wyraz twarzy.
-Nie Mogami-san nie nabijam się z ciebie…-Powiedział głosem niewiniątka.
-No może troszeczkę, ale to twoja wina kociaku, że robisz takie miny, …że nie pomogę się powstrzymać chcę jeszcze trochę ci podokuczać….Poudawaj groźną tupnij jeszcze nogą …
–Nie kłami Tsuruga-san przecież widzę, że się ze mnie śmiejesz!- Zupełnie jakby usłyszała jego myśli tupnęła pod stolikiem demonstracyjnie nogą.
Widząc to znowu zaczął się śmiać.
-Wychodzę!-Warknęła i sięgnęła po torebkę.
Złapał ją za rękę. Spojrzała na niego zaskoczonym wściekłym wzrokiem.
-Już. Już nie będę.-Mówił starając się uspokoić. –Przepraszam więcej nie będę obiecuje.-Podniósł ręce w geście poddania się.-Usiądź proszę zaraz kelner przyniesie nam posiłek.-Spojrzał na nią swoim słodkim wzorkiem robiąc wzrok Caina x 100.
Zrobiła zszokowana minę a potem jej twarz przybrała kolor purpuru i usiadła z powrotem na miejsce.
Podszedł do nich kelner i przyniósł im ich dania. Kyoko zrobiła zachwycona minę, gdy kelner położył przed nią jej ulubione Hamburgery z jajkiem sadzonym. Ren dobrze pamiętał, że gdy była jego zastępczym menagerem to jadła zachwycona ten posiłek. Tyle razy jadł z nią lunch i dlaczego częściej nie jadł z nią tego dania. Jadła z takim zapałem i rozmarzona twarzą mógłby się przyglądać ciągle jak je samemu ciężko było mu, co kolwiek przełknąć nie tylko, dlatego że nie lubił jeść, ale dlatego że był tak zafascynowany patrząc na nią, że zapominał o jedzeniu.
Rozmawiali o drobnych rzeczach ciesząc się swoim towarzystwem. Kyoko zmusiła go, aby zjadł cały swój posiłek, chociaż nie miał na to ochoty. Zrobił to. Nie byłoby rzeczy, której by dla niej nie zrobił. Tak bardzo żałował, że nie są na prawdziwej randce. Znali się już ponad trzy i pół roku i chociaż ona rozwijała się, jako aktorka w niezwykłym tempie to jednak nadal nie zauważała jego uczuć do niej, a tak bardzo chciał przerwać dzielący ich dystans. Była już znaną aktorką a to, że ludzi nie rozpoznawali jej na ulicy zawdzięczała swoim zdolnością do zmiany wyglądu i charakteru postaci tak bardzo, że sam miałby problem z rozpoznaniem jej na ulicy. Była już niemal dorosłą kobietą. Jej biust stał się pełniejszy, piękne długie nogi jeszcze bardziej się wysmukliły. Biodra stały się szersze jeszcze bardziej podkreślając jej smukłą zgrabna talie. Dziecięce rysy jej twarzy zastąpiły bardziej smukłe i poważniejsze, włosy zapuściła już prawie do pasa, nadal farbując je na rudy kolor. Ze starej jej pozostały, które oczy nadal się śmiały jak u małego dziecka oraz ten słodki uśmiech chwytający za serce. Chociaż jej wygląd tak bardzo się zmienił to z charakteru nadal była słodką niewinną Kyoko wierząca w świt baśni. Już dawno dorównała mu umiejętnościami aktorskimi chodź wciąż zaprzeczała mu, gdy o tym mówił. Nadal traktowała go jak swojego cennego nauczyciela, chociaż powtarzał jej ze byli przyjaciółmi i próbował ją przekonać, aby mówiła mu po imieniu. Na próżno. Sam siebie podziwiał za cierpliwość i wytrwałość, a Yashiro zamiast mu odpuścić z dokuczaniem po tylu latach zrobił się jeszcze gorszy nawet sugerując mu, że tchórzy. Zaciskał usta. Cóż miał trochę racji. Bał się jej powiedzieć bojąc się odrzucenia i że więcej jej nie zobaczy, a przecież uwielbiał przebywać z nią każdą chwilę. Nie umiał wyobrazić sobie już życia bez niej, ale bycie jej przyjacielem już dawno przestało mu wystarczać. Wciąż się zastanawiał, co zrobić, aby się jeszcze bardziej do niej zbliżyć, aby zaczęła dostrzegać go, jako mężczyznę.
Zjedli posiłek i udali się w stronę auta. Otworzył jej drzwi uśmiechając się szeroko. Westchnęła zrezygnowana. Już nie miała siły się z nim o to sprzeczać, był taki upartym mężczyzną. Gdy dojechali do Daruma-ya i otworzył jej drzwi, nie protestowała, ale pokręciła głową zrezygnowana, gdy wysiadła z auta. Spojrzała w jego oczy jej serce topniało niczym lód.
-Dziękuje za dzisiaj powiedziała.-Uśmiechając się zakłopotana.
Zaśmiał się cicho.
-Nie masz, za co dziękować. Przecież sama powiedziałaś, że dopilnujesz żebym zjadł wszystko, co do ostatniego okruszka.-Ostatnie słowa zacytował udając jej groźny głos.
Zaśmiała się uderzając go w ramie.
-Gdybyś jadł normalnie to nie musiałabym ciebie ganić i pilnować żebyś zjadł. Czasami jesteś jak małe dziecko.
Posłał jej uśmiech łobuziaka, pochylił się wyciągnął rękę w jej stronę i przejechał delikatnie po policzku mówiąc do niej niskim uwodzicielskim głosem.
-Hmm…nawet nie wiesz jak mi się to podoba, gdy próbujesz udawać taką groźną. Podoba mi się jak się o mnie troszczysz.
Jej oczy rozszerzyły się w szoku, poczuła jak jej policzek płonie. Dotyk jego palców był taki cudowny.
-Heheh…przesadzasz trochę Tsuruga-san to ja pójdę już do domu.-Powiedziała nerwowym głosem.
Westchnął zrezygnowany kolejna próba się nie udała. Jak długo jeszcze da radę ukrywać przed nią, co czuje?
Dobranoc Tsuruga-san –Powiedziała kłaniając się nisko.
-Tyle razy prosiłem ciebie żebyś mówiła mi Ren.-Powiedział smutno.
Zacisnęła usta nie odpowiadając.
-Dobranoc Mogami-san –Powiedział smutnym głosem-słodkich snów.
-Kocham cię mój kociaku. Śnij o mnie twoim Cornie księciu wróżek.
Uśmiechnęła się do niego słodko.
-Kolorowych snów.-Powiedziała i znowu skłoniła się i odeszła. Odprowadził ja wzrokiem dopóki nie zniknęła za drzwiami domu. Odjechał ciągle o niej myśląc - był tak bardzo beznadziejnie w niej szaleńczo zakochany. Musiał w końcu z nią porozmawiać, spróbować zabrać ją na randkę powiedzieć, co czuje do niej. Dosyć uciekania. Podjął decyzje. Musi postawić wszystko na jedną kartę, musiał się przekonać, co ona do niego czuje, ale nie mógł też za bardzo na nią naciskać. Musiał wymyślić sposób, aby tak to zorganizować, aby jej nie przestraszyć i aby uwierzyła w jego uczucia do niego.
Ich serca biły razem w nierównym rytmie miłości, skrywając przed sobą i przed światem to co czuli do siebie zastanawiając się co przyniesie im jutro…
_________________

Ostatnio zmieniony przez zamek1989 2014-09-12, 22:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
REKLAMA 

Dołączyła: 06 Sie 2013
Posty: 1792
Poziom: 0
HP: 0/0
 0%
MP: 0/0
 0%
EXP: 0/0
 100%
  Wysłany: 2014-03-04, 14:38   

Ostatnio zmieniony przez Dahilia 2014-09-12, 22:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Dahilia 


Wiek: 22
Dołączyła: 06 Sie 2013
Posty: 1792
Skąd: Świebodzin
Poziom: 35
HP: 313/3484
 9%
MP: 1663/1663
 100%
EXP: 56/130
 43%
Wysłany: 2014-03-04, 14:38   

Słodkie tak bardzo że się rozpuszczam ; p. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału i też cię kocham ; p
 
     
Sesiva 
Junior Grouchy Smurf


Wiek: 30
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 924
Skąd: Poznań
Poziom: 27
HP: 89/1795
 5%
MP: 857/857
 100%
EXP: 7/83
 8%
Wysłany: 2014-03-04, 15:03   

tony lukru :D
_________________
W morzu dusz
nic nie jest rzeczywiste...
 
     
zamek1989 
Vice Administrator- ^^-Pancia


Wiek: 29
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 1366
Skąd: Z nieba XD
Poziom: 31
HP: 177/2536
 7%
MP: 1211/1211
 100%
EXP: 86/104
 82%
Wysłany: 2014-03-04, 15:22   

Nie zapominajcie ,że ja lubie zaskakiwaćXD
_________________

 
     
Elmirka2 


Dołączyła: 15 Gru 2013
Posty: 906
Skąd: Piaseczno
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 67/78
 85%
Wysłany: 2014-03-04, 15:59   

Moja Słodka, co mogę powiedzieć? Jak zwykle MEGA ser. Twoja zdolność do pisania jest niepokonana. Nie ważne jakie opowiadanie piszesz - czy o Kyoko, czy o smoku; jest ono po prostu wspaniałe. Proszę pisz szybciutko ciąg dalszy!!!! Czekam z utęsknieniem (na smoka też :D ).

P.S. Ja też Cię kocham oczywiście :*
_________________
nieudacznik literacki
 
     
Akatamaryna 


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Lut 2014
Posty: 875
Skąd: Płock
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 36/78
 46%
Wysłany: 2014-03-04, 16:03   

Ojaaa.,, to bylo super ^^
Tak slodkie i kochane <3
Tylko mi nie pasuje to, ze Ren przeklina tak siarczyscie :-)
_________________
- Nie zgrywaj idioty. To poważna sprawa - powiedziała Arzella,
- Poważna - kąciki ust maga drgnęły. - A ja mam ją tak głęboko w rzyci - dodał z westchnieniem smutku Jora.
 
     
zamek1989 
Vice Administrator- ^^-Pancia


Wiek: 29
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 1366
Skąd: Z nieba XD
Poziom: 31
HP: 177/2536
 7%
MP: 1211/1211
 100%
EXP: 86/104
 82%
Wysłany: 2014-03-04, 16:51   

Cieszę się ,że wam się podoba XD Ren przeklina cóż ale przecież nie mówi to w myślachXD
_________________

 
     
Akatamaryna 


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Lut 2014
Posty: 875
Skąd: Płock
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 36/78
 46%
Wysłany: 2014-03-04, 17:12   

Ja wiem, ale mimo wszystko przeklenstwa ciezsze niz ''cholera'' mi do Rena nie pasuja. :-)
_________________
- Nie zgrywaj idioty. To poważna sprawa - powiedziała Arzella,
- Poważna - kąciki ust maga drgnęły. - A ja mam ją tak głęboko w rzyci - dodał z westchnieniem smutku Jora.
 
     
Elmirka2 


Dołączyła: 15 Gru 2013
Posty: 906
Skąd: Piaseczno
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 67/78
 85%
Wysłany: 2014-03-04, 17:28   

A mi przekleństwa u Rena pasują, bo przecież Kuon wcale grzeczny nie był, a Ren to przecież Kuon po "liftingu"
_________________
nieudacznik literacki
 
     
Akatamaryna 


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Lut 2014
Posty: 875
Skąd: Płock
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 36/78
 46%
Wysłany: 2014-03-04, 17:51   

Ale Ren to dzentelmen :-) a Kuon niech sobie klnie ile wlezie ;p
_________________
- Nie zgrywaj idioty. To poważna sprawa - powiedziała Arzella,
- Poważna - kąciki ust maga drgnęły. - A ja mam ją tak głęboko w rzyci - dodał z westchnieniem smutku Jora.
 
     
Tessa 


Wiek: 23
Dołączyła: 16 Gru 2013
Posty: 411
Skąd: Mielec
Poziom: 18
HP: 14/711
 2%
MP: 339/339
 100%
EXP: 39/45
 86%
Wysłany: 2014-03-04, 18:06   

ach od razu mi sie humorek poprawił po spapranym (nie bedę użwac wulgaryzmów po tak uroczym rozdziale) dniu w szkole, że uśmiech sam wypływa mi na usta :* Zameczku cudny kiedy dodasz kolejny :**
_________________

 
     
Elmirka2 


Dołączyła: 15 Gru 2013
Posty: 906
Skąd: Piaseczno
Poziom: 26
HP: 81/1637
 5%
MP: 781/781
 100%
EXP: 67/78
 85%
Wysłany: 2014-03-04, 18:25   

Tygrysku mój, kto powiedział, ze Ren nie jest dżentelmenem? Przecież on nie przeklął na głos. Zrobił to Kuon w jego głowie ;)
Poza tym tak do końca nie wiemy jakich słów używał Ren na co dzień w swoich myślach. Manga przecież za wiele nie mówi na ten temat...
_________________
nieudacznik literacki
 
     
AskaSuzume 


Wiek: 28
Dołączyła: 17 Gru 2013
Posty: 826
Skąd: Bruksela
Poziom: 25
HP: 59/1490
 4%
MP: 711/711
 100%
EXP: 60/73
 82%
Wysłany: 2014-03-04, 19:01   

hihihihihi :D no mimo iż czytałam to już hohohohoho razy, to i tak z przyjemnością przeczytałam kolejny raz ;) cóż, mogę rzec. Uwielbiam takie słodkie opo i mam nadzieję, że u Ciebie nie będzie niczego makabrycznego :mrgreen: :mrgreen: a w ogóle, to mój komentarz miałaś na bieżąco, więc zostaje mi tylko czekać na kolejnego maila :P
_________________
Mój ukochany cytat - Sore wa himitsu desu... ^^
Xellos rulez :)
 
     
zamek1989 
Vice Administrator- ^^-Pancia


Wiek: 29
Dołączyła: 22 Sty 2014
Posty: 1366
Skąd: Z nieba XD
Poziom: 31
HP: 177/2536
 7%
MP: 1211/1211
 100%
EXP: 86/104
 82%
Wysłany: 2014-03-04, 20:17   

Ale mnie miłos zaskoczyliście cóż napiszę kolejny rozdział kiedy mnie natchnie a do tego potrzebuje Po.1 rozmów z moja muzą którą mnie rozbawia codziennie do łez XD (co nie pupil?)
Po 2.Grzesznych rozmów i baraszkowania z moimi pupilkami którzy muszą zaspokoic moje rządze erotyczneXD
Po 3.Muszę się poślinić na Rena w mandzeXD
I po 4 Najważniejsze potrzebuje klimatyczną muzykę be tego ani rusz z nowym rozdiałem jeżeli ktoś ma coś chce polecić mi coś to wysyłajcie w PW (Lubię smętną muzyke ostatnio słucham japońskie utworki w tej chwili słucham z dramy Skip Beat,ale lubie fortepian, skrzypce,w różnych językach potrzebuje muzyczki)
A tak na serio to potrzebuje muzyki jakieś fajnej żeby mnie natchneło więc jestem otwarta na wszelkie sugestie jak chcecieXD
_________________

 
     
Tessa 


Wiek: 23
Dołączyła: 16 Gru 2013
Posty: 411
Skąd: Mielec
Poziom: 18
HP: 14/711
 2%
MP: 339/339
 100%
EXP: 39/45
 86%
Wysłany: 2014-03-04, 20:51   

O Bigini-sama juz spełniam jedno z twych życzeń... mam nadzieję że nie znasz :) http://www.youtube.com/watch?v=9fAZIQ-vpdw przy tym mi się najlepiej pisze lub przy http://www.youtube.com/watch?v=lrF814OnFQ4 delikatne zawodzenie skrzypiec i harfa... ach... najlepsze do pisania smutnych lub romantycznych momentów :)
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme created by Forum Komputerowe

| | Darmowe fora | Reklama